czwartek, 29 marca 2007

Noce kolory

Zapada zmierzch...robi się coraz ciemniej i jak dla mnie ciekawiej...

Jeszcze ostatni łyk ciepłej herbatki perfekcyjnie zaparzonej. (po podaniu filiżanek oraz dzbanuszka w futerale, miła pani postawiła klepsydrę aby odczekać dwie miary i potem można już delektować się aromatem. Po nalaniu herbatki przez siteczko - znowu chowamy dzbanuszek do pokrowca aby ten zatrzymał jak najdłużej ciepło)

Można iść i podziwiać widoki - jeśli zaboli brzuch - na pewno pojawi się fachowa pomoc :)

Czując się dobrze i bezpiecznie, kolorowy świat nocy jest do naszej dyspozycji...

I widok prawie jak HDR :)

Brak komentarzy: