środa, 20 grudnia 2006

Przedświątecznie

Zdobyłem choinkę. Za małą jodełkę kanadyjską, na przedmieściu, trzeba zapłacić 1800JPY. Ponieważ Święta w Japonii już się kończą można dostać 20% zniżkę. Doniczka drugie tyle, trochę ziemi, kamyczków, drewienek i profesjonalna robocizna. W sumie 6000JPY i można taskać 15 kilogramowy zestaw do domu. Wyjątkowo niewygodne a i blisko nie było. Satysfakcja - bezcenna. Nawet trochę pachnie.

Jest też bigos, weekend zapowiada się imprezowo.

I na dokładkę ostatnio uchwycone ciekawostki: pierwsza to coin-locker na parasole (wspomniany kiedyś). Druga to Suntory flower time! Firma oprócz whiskey robi też sadzonki. To się nazywa dywersyfikacja produkcji, co? ;0


12 komentarzy:

Anonimowy pisze...

bardzo ładna choinka :)

madame butterfly pisze...

Anonymous to ja ;]

M pisze...

Bigos - wyglada pysznie, a kiszona kapuste masz z puszki czy sam ugniatales ;))))

WiT pisze...

Kupiłem kapustę niemiecką. Nie było akurat polskiej we wszystkich trzech sklepach w okolicy. Mam za to grzyby suszone z Polski :)

Krzysztof pisze...

Kurka wodna Wit.Kupiłeś u siebie w sklepie polskie grzyby suszone?
My musimy takie zakupy robić w SPAR.
No i wiadomo że tylko niemieckie produkty tam są.Na szczęście goście z Polski przylatują dziś i połowę sklepu Społem wiozą:)

WiT pisze...

Niee, grzybki zostały mi przywiezione. Kapustę Krakusa widywałem akurat bardzo często, tylko oczywiście teraz jej nie mogłem znaleźć, gdy potrzebna.

M pisze...

nie mozesz kupic Krakusa bo Hanka wykupila cale zapasy na wigilie hi hi hi hi.
Chce jeszcze raz powiedziec ze masz zarąbiste oko do zdjęć!

kaila^^ pisze...

choinka słodko wygląda ;]

reii pisze...

To święta na obczyźnie będziecie mieli full wypas:D

pOdLaK pisze...

Pikna choineczka.. ale za dużo miejsca na prezenty pod nią to ja nie widzę :)

Jako, że już czwartek, a w piątek wyjeżdżam... życzę Ci śnieżnych, magicznych i wesołych świąt.. poprostu... wszyyyyyyyyystkiego naaaaajlepszejszego! ;-)

Vanti pisze...

Choineczka niczego sobie - najważniejsze, że w ogóle jakąś masz. No ale najważniejsze, że będziesz miał BIGOS ;P

Anonimowy pisze...

HA! a ja widzę, że nie obyło się bez kalendarza adwentowego hehe, do czego to się człowiek nie posunie by zjeść odrobinę czekolady mmmmm :D:D