poniedziałek, 25 grudnia 2006

Miasto nocą

Jacek za miastem, a ja wrzucam kilka zdjęć z nocnego miasta zrobione moim nowym aparatem...

Czy ktoś wie co to za autko powyżej?

Co ciekawe - zakaz jazdy na rowerze pokazany jest od przodu i boku - zastanawia mnie czemu nie ma od dołu i góry?

hehe dobrze wiedzieć :)

boczna uliczka...

w krzywym zwierciadle? nie....to schody pożarowe..

Ostatnio na tej stacji spotkałem szturmowca imperium - jakby nigdy nic przeszedł przez bramkę używając karty Suica.

Jeszcze tylko przez chwilę będzie świąteczna atmosfera, już niedługo zmiana dekoracji bo przecież Walentynki niedaleko.

I na koniec remont - przez kilka dni z rzędu układają jakiś kabel na głównej ulicy - robią to tylko nocą aby nie zakłócać ruchu drogowego. Dziś przesunęli swój domek o dwa skrzyżowania dalej :)

8 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Fajny car :)

Vini pisze...

Ten samochodzik to Ferrari Dino

luke pisze...

Niesamowite odbicie w kałuży na ostatnim zdjęciu.

@ pisze...

psy są the best, xD

Anonimowy pisze...

Ja myślałem, że to Renault Alpine.

Krzysztof pisze...

Tokyo jest zarabiste,ale poki co jestesmy zrypani ganianiem za mieszkaniem.I poki co malo czasu na ogladanie.Jednak jedzenie jest niesamowicie samczne,sami Japonczycy sa bardzo mili i pomocni trzeba tylko sie bardzo usmiechac.

vdv pisze...

..czytam sobie stare wpisy (czytam chyba cały blog jednak po kawałku).

Anyway - szturmowiec imperium to chyba znana postać w Tokio. W każdym razie niektórym ;)

http://www.kirainet.com/english/stormtrooper-in-tokyo

pozdrawiam z Luksemburga

Anonimowy pisze...

datsun 240z - fairlaydy
(nissan 240z)