wtorek, 21 listopada 2006

Wczoraj śpiewałeś, dziś nic nie mów.

Dobrze, że nie chodzimy na karaoke codziennie. W poranek po, moje gardło zwykle odwdzięcza się pieczeniem i bólem. Zwłaszcza jak się śpiewa Roxanne.
Poniedziałek był deszczowy. Cóż więc innego pozostaje niż chill-out w pobliskim lokalu. Yokohama jest upstrzona takimi dziwnymi miejscami, w których możesz zapomnieć, że jesteś w Japonii, napić się np. jamajskiego piwa, zjeść fish&chips i pogadać z ludźmi, którzy mimo swojego niepodważalnego japońskiego pochodzenia nie czują się Japończykami.







11 komentarzy:

Krzysztof pisze...

Wit normalnie uwielbiam Twojego bloga.Wyszystko co pokazujesz i piszsz sprawia że japonia przestaje być taka... daleka,obca i niedostępna.
Już nie mogę się doczekać kiedy usiądziemy razem przy jakimś małym bezalkoholowym;)
Kim jest Twój kolega który cały czas przewija się w tle na fotkach?Czy to Markus?

Kaczor pisze...

Witam, no sa takie miejsca sa. Najlepszy jest angielski bar w Shibuya gdzie barmanuje Polka i nikt wlasciwie nie przychodzi :P(ale fajny klimat).

Swoja droga ten wypad szkolny o ktorym wspominalem bedzie w sobote, zbibiorka na stacji SakuraGichoo, mowi ta nazwa cos panu, panie Wit ? :)

do zobaczenia :D

aha i nie wiem.. moj blogasek sie jakos wali, w ogole na ksywke klikac nie mozna wiec adresik to www.karekore.blogspot.com pzdr. dla wszystkich blogujacych w Jap, though Wit's blox rox, desune.

reii pisze...

Mnie tam interesuje to jamajskie piwo :D
Jak to smakuje?

Anonimowy pisze...

Zapraszam do mnie, koniecznie. Mam okolo 40 minut do Yokohamy. I zadnego bialego w okolicy. RATUNKU!
http://mynippon.blog.onet.

Anonimowy pisze...

Sorki że troche nie na temat ale mówiles Wit ze uwielbiasz delfiny... no to masz okazje sie przyluzyc aby je ratowac :)
http://wiadomosci.onet.pl/1436972,12,item.html
Pod artykulem jest adres gdzie mozna podpisywac sie pod petycja.

Pozdr.
RoyBack

markus07 pisze...

tak ten w tle co się przewija to ja. I to także ja mówiłem, że uwielbiam delfiny...aż nie chce mi się wierzyć w ten artykuł - postaram się to jakoś osobiście wyjaśnić. Z drugiej strony w Polsce, na święta jest popularny karp - czy to masakra?

Michał S. pisze...

niestety z tymi delfinami to prawda. widzialem w polskiej TV film nakrecony w tym roku przez ekologow z ukrytej kamery. Straszne. Cos jak zabijanie fok w Kanadzie. Matki gina na oczach dzieci.
Przykre...

radekko@wp.pl pisze...

Co robita w piatek wieczor? Ja bede w Yokohama, moze jakis klub?

Dr Gre pisze...

Radek, siur. Wysle mejla. Do piatku!

WiT pisze...

Ja wyslalem Ci maila z twojego onetowego bloga i no response so far...

Anonimowy pisze...

Jaki ten swiat maly, ja wczoraj kupilem sobie pierwszy raz piwo jamajki, i po butelce poznaje ze to samo, Red Stripe.
~reii: przepis na jamajskie piwo, 0,5 l Zywca plus 5 l wody. Jak prawie wszystkie piwa w ameryce i okolicy, siuski
pozdrawia one_guy