piątek, 3 listopada 2006

Szachy

Przypadkiem znów o szachach. Tym razem napotkałem na niecodzienny konkurs, jednocześnie lokalny i na dużą skalę... Organizatorzy mówią, że to jedyne takie miejsce w Japonii, Bashamichi. Codziennie tędy przechodzę i nigdy nie zwróciłem uwagi na szachownicę.
W zabawie udział wzieli tak młodzi mistrzowie narodowi jak i lokalni entuzjaści myślenia. Nawet jeden gajdzin zajął miejsce na podium.



A poza tym Halloween minęło, można zacząć przygotowania świąteczne :) Tak ładnie wygląda teraz pobliski deptak handlowy, Isezaki.

6 komentarzy:

reii pisze...

Wielgachne szachy!!!:D Chciałbym w takie kiedyś zagrać. Trza się wybrać do Tokyo.

A w Polsce śnieg (przynajmniej w okolicach Warszawy)! Wprawdzie jeszcze niewielki ale już jest biało...załamka.

Tom pisze...

http://www.polpics.com/PFPstuff/PFPbig/PP409156.jpg
mozna blizej, fotka z Polski, Kudowa Zdroj

Anonimowy pisze...

A ja myslalem, ze to tylko w USA Boze Narodzenie "zaczyna sie" 1 listopada.
pozdrawia Bronek bez walonek

kojn pisze...

w Ciechocinku tez sa takie ;) tylko z pod sniegu trzeba wygrzebac

Jurek pisze...

W Genewie tez sa takie.

RaVbaker pisze...

Ja to takie szachy w Polsce widziałem już z 10 lat temu. W Borsku, na Kaszubach. Taka miejscowość wypoczynkowa.

Miło było wówczas - dopiero raczkując jako szachista - móc poprzesuwć taaakie pionki. ;-)