wtorek, 10 października 2006

Wolny poniedziałek

W japońskim kalendarzu każdy miesiąc ozdobiony jest jakimś świętem. W poniedziałek czciłem święto sportu, chodząc. W przyszłym tygodniu zamierzam ponadto kupić rower :)






6 komentarzy:

Kinga pisze...

Uwielbiam Twoje zdjęcia z Japonii. W tym poście zwyciężyła latarenka :)
Bardzo ciekawie opisujesz swoje przeżycia, na dodatek okraszasz posty pięknymi zdjęciami. Ale to pewnie już wiesz :)
I powiem na pewno jako nie pierwsza i ostatnia :), że tez chciałabym wybrać się w taką "podróż życia".

PS.Muszę zobaczyć zdjęcie rowerka XD

Marcin pisze...

Nprawdę świetny blog i świetne zdjęcia. Co to za budowla na pierwszym zdjęciu? Zamierzam się wybrać w sobotę do Tokyo zobaczyć kilka ciekawych nowych miejsc a tej budowli jeszcze nie widziałem (jestem tu od 2 miesięcy - mieszkam i pracuję w okolicy Ooyamy, weekendy spędzam w Tokyo)

Pozdrawiam

Tom pisze...

Wit widzialem niezly sklepik z rowerami w Akihabarze, jak sie idzie glowna
droga w strone Ueno po prawej stronie ulicy.

WiT pisze...

Gdzie ja z Akiby będę rower wiózł... Znajdę coś koło siebie.

Tom pisze...

nie bedziesz go wiozl..bedziesz na nim jechal :)

stawik pisze...

czy można z rowerem do pociągu? :P z założeniem, że jest w miare pusty oczywiście :]