niedziela, 1 października 2006

Moje święta

Wesołych świąt!
Wszystko mi się poprzestawiało. Miałem dużo wolnego, teraz trwają święta, zakupy. Za tydzień zaczyna się dla mnie nowy rok! Sztucznych ogni jednak nie będzie. Zamiast tego znów mieszane uczucia.
Niedawno się ze wszystkimi WiTałem, teraz znów będę się żegnał. Z takiego życia porozwalanego na dwa kraje to właśnie jest najgorsze.
Z jednego domu przenoszę się do drugiego. Znów włączam pauzę w moim polskim istnieniu a play w japońskim. Wygląda na to, że wszystkie plany układają się po mojej myśli. Trzy główne postanowienia na przyszły rok: język, prawo jazdy i wiza do stanów. Ma być mniej niewiadomych, więcej dorosłego życia. W końcu będę miał NORMALNĄ pracę!
A Wy, moi drodzy czytelnicy, NOWE wieści z kraju, w którym wszystko jest możliwe jak się bardzo, bardzo chce... ;)






7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Czytałem twoje relacje z Japonii, jestem tym zachwycony, ze ktoś pokazuje jak wyglada tam życie codzienne(osobiście tez interesuje sie japonią i moim marzeniem jest wyjazd tam). Mam pytanie, czy jeszcze bedziesz w Japoni w najlbiższym czasie? (jeśli juz jest to gdzieś napisane, to przepraszam nei doczytałem)

Ninela pisze...

Hejka! Przeczytałam twoje wrażenia stamtąd i jestem zachwycona.....Dużo dowiedziałam się o kraju który mnie tak interesuje.....Moim marzeniem jest wyjazd tam na zawsze.....Mam do ciebie pytanie.....Czy jak ty tam wyjeżdżałeś to potrzebowałeś wizę? I w zasadzie jak ludzie reeagują na innych przybyszów? Prosze odpowiedz będe wdzięczna:).

markus07 pisze...

Wyjazd? Żaden problem, kupujesz bilet, nawet w promocji za 2 tys zł w obie strony i jesteś :) Każdy Polak dostaje wizę turystyczną po wylądowaniu na okres 90 dni, a jak reagują na przybyszów? Poczytaj bloga hehe....

carolajn pisze...

fajna ta pierwsza fotka..

lidek/ kyorai pisze...

no Wit, wreszcie jakieś konkretne działanie :))) ucz się japońskiego, bo to właśnie język w dużym stopniu przyczynia się do prawdziwego poznania kraju i jego kultury, zwłaszcza tak złożonej jak japońska. Powodzenia. Ja tymczasem zostanę w Polsce i będę doceniać każdy dzień, w którym będę jeść polskie warzywa i owoce. Mówcie co chcecie, ale jeśli o to chodzi to Polska jest naprawdę wspaniała, a Japończycy te swoje "plastikowe", drogie i malutkie jarzyny mogą sobie... :P

Anonimowy pisze...

A co z Poljapkiem?Czy ty i Kojn juz tam nie pracujecie?Pozdrowka:)

WiT pisze...

Już niee, to były stare dzieje.
Wspaniale natomiast to wspominamy obaj.
Również pozdrawiam (ale nie wiem kogo...)