niedziela, 15 października 2006

Hummer

Marek trochę przesadził. 60 tysięcy to daliśmy za dwa Hummery. Nie jest to jakaś wyczynówka, zwykły rower miejski. Tyle, że dla mnie ma on wielkie znaczenie. Jest to mój pierwszy rower od czasów głebokiego dzieciństwa. Jakoś tak się złożyło, że nie dorastałem z rowerem, teraz wypełniam więc luki.
Zakup oczywiście okraszony ironią i humorem. Sakuragicho, Home Station. W dużym sklepie dla typowej japońskiej rodziny, gdzie jest dosłownie wszystko na dwóch piętrach, jest też spory dział rowerowy. Wybrane przez nas rowery zostają skomentowane przez sprzedającego: " - Jak będziecie używać ich jak górskie to się popsują". " - Ok, będziemy używać je jak miejskie, nie wyskocze na nim z balkonu."
Sprzedawca poinformował nas o potrzebie rejestracji. Za 500 jenów każdy rower może być dopisany do policyjnego rejestru. Gdy zostanie skradziony, jest szansa na jego odzyskanie. Na rower zostaje przyklejona naklejka z numerem rejestracyjnym (widoczna na pierwszej fotce poniżej).
Wybór porażający. Szczególnie ciekawe dla nas, laików, są rowery na licencjach firm motoryzacyjnych. Zwykłe, np. Chevrolet'y, Jeep'y czy Opel jak i bardzo drogie (ponad pół miliona jenów) Mercedes czy Porsche. My wybraliśmy tani ale ciekawy, niby wojskowy.
Po wybraniu "maszyny" sprzedawca zajmuje się przygotowywaniem jej do użytku, my uderzamy do działu akcesoriów rowerowych. Po zakupie 3 kilowych łańcuchów, światełek i błotników czujemy się nasyceni. Montaż wszystkich dodatków, ku naszej uciesze (a sprzedawcy nie) jest za darmo. Trochę to skomplikowane, więc rowery są do odbioru po godzinie. Facet jest wyraźnie na nas zły.
Zajęło mu to dwie godziny, ale za to zrobił dobrze. Przy odbiorze instrukcja jak dla debila: "- To są hamulce, nie naciskaj tylko przedniego bo sobie wybijesz zęby. - Jak pada przykryj siodełko siateczką. - Codziennie sprawdź czy śrubki są dobrze dokręcone. - Tu się włącza światełko, a tak mruga. - Wsiadając i zsiadając uważaj na blotnik. To tylko plastik, nie rób nic na siłę bo pęknie.".
Uff udało się to przeżyć. Mamy rowery!
Na wstępie krótka jazda testowa i nocna sesja zdjęciowa, której efekty poniżej.





9 komentarzy:

Hal pisze...

prezentują się niezwykle stylowo..

kmh pisze...

Haha dalem sie nabrac

rzeczywiscie ma sporo licznikow O_o

a mozna go podpiac pod ipoda?

rymoholiko pisze...

jezeli chodzi o zegary..to moge powiedziec do czego sluza te 3 gorne (tego prostokatnego u dolu nie jestem w stanie opisac.. nic nie widac na fotosku)
Zaczne od lewej: wskaznik przelozenia w przedniej przerzutce, srodkowy (naprawdopodobniej) licznik czyli szybkosc itp, ten po prawej to wskaznik przelozenia w tylnej przerzutce. Patent jest z modelu megarange w polsce mozna kupic wersje w lewym i prawym wskaznikiem ...srodkowego nie znam..dlatego zgaduje. Jakbys Wit dal lepszy fotos..to moze sie domysle co oznacza ten dolny wskaznik ;)

internautka pisze...

Pieknie się prezentują na tle nocnego nieba :D U Polsce przydałby się takie naklejki, może mniej by rowerów kradli i nie byłoby strachu zostawiac isch pod TESCO.

WiT pisze...

Spoko spoko, przeczytalismy instrukcje. W przyszłym tygodniu bedziemy szukac gps'a pasujacego do tego modelu :)

greah pisze...

Jak będziecie używać ich jak górskie to się popsują

czy aby na pewno jest to prawdziwy hummer? ;)

markus07 pisze...

To prawdziwy Hummer - mamy certyfikaty :) Sprzedawcy chodzilo o to, ze nie jest to rower wyczynowy taki sam jak stal obok za 300 tys JPN. Widzac nasz entuzjazm biedy sprzedawca mogl sobie wszystko pomyslec, dlatego nas ostrzegl. Co jest jak dla mnie wielkim plusem - ile to razy rodzice kupowali dziecku "gorala" i dziecko lamalo sobie cos skaczac z kraweznika, bo przeciez rodzice kupili dobry, ciezki i twardy rower - ktory poza jazda po miescie i bojowym wygladem do trickow sie nie nadaje. Nasze spokojnie krawezniki jak na razie do 10 cm daja rade wjechac i zjechac bez bolesnych wrazen. Caly czas jestem w kontakcie z moim guru od rowerow - Pozdrowienia dla Seetha :)

Cabi pisze...

Wszystko spoko, ale to ze hammer robi auta terenowe nie oznacza ze rowery tez nadaja sie w teren :)
z tego co widzialem po opcjach jakie rozpatrywaliscie przed kupnem to szukaliscie czegos do lansu ;)
WiT nie myslales o PinkMyBike tego 'tymczasa'? ;)

Cabi pisze...

oczywiscie PIMP nie PINK ale moze to Frojdowska pomylka ;P