poniedziałek, 16 października 2006

Goście


Kolejni czytelnicy postanowili mnie odwiedzić. Jestem niezwykle zaszczycony. Mimo, że spotkanie miało charakter incydentalny (wpadli na dwa dni a teraz lecą do Shanghaiu), służyło pogłębianiu więzi zawartych drogą internetową. Poza tym bardzo lubię patrzeć na miny ludzi przyjeżdzających tu po raz pierwszy. Nieważne co sobie wyobrażali, i tak zbierają swoje szczęki z chodnika.
Przy okazji wspólnej kolacji odwiedziłem ponownie prawdziwe Tokyo by Night...













Poza tym pierwszy raz jechałem tak zwanym Green Car'em. Pomysł co najmniej ciekawy, rozwiązanie genialne: na niektórych liniach JR dwa środkowe wagony w składzie są piętrowe, z czterema rzędami rozkładanych foteli, kibelkiem i stewardesami. Miejscówki na ten tzw. Green Car nabywasz w automacie, na peronie, wkładając swoją kartę SUICA (chipowa karta zbliżeniowa, prepaid). Automat programuje na niej twój bilet. Nad każdym miejscem w zielonym wagonie jest czytnik. Wybierasz fotel, przykładasz wcześniej zaprogramowaną kartę i gotowe, miejsce jest twoje. Cena za miejscówkę = cenie zwykłego przejazdu (którą uiszczasz oddzielnie, ale też za pomocą SUICA). Wygoda i satysfakcja = bezcenne. Szczegóły na stronie JR.

11 komentarzy:

mcv pisze...

O! http://photos1.blogger.com/blogger/670/1052/1600/IMG_2808.jpg ? to miejsce widziałem w Densha Otoko (taka drama) :D
Chyba, że więcej takich LOVE pomników jest w Tokyo.

Anonimowy pisze...

He a ja takie logo widzialem na Manhatanie miesiac temu. To chyba jakas zorganizowana akcja jest;)Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Oczywiscie logo LOVE:)

Anonimowy pisze...

A ja widziałem taki pomnik w 2001r. w Filadelfii. Tam tłumaczono mi, że Filadelfia to miasto "braterskiej miłości", gdyż zostało założone przez kwakrów i stąd ta nazwa pochodzi.

WiT pisze...

Powyższe logo LOVE zostało zaprojektowane przez Roberta Indiana w 1964 roku. Od tego czasu przy okazji różnych wydarzeń artystycznych jego reprodukcje widywane są w najdalszych zakątkach świata. Tu, w Shinjuku.

Flik pisze...

mcv: Mi też się ten pomniczek od razu skojarzył z Densha Otoko :]

Anonimowy pisze...

pytanie do 3 zdjecia..... czy to winda? i czy budynek ma 45 pieter ?...czy moze ktoś ekstra 5 wrzucil?

markus07 pisze...

tak, to winda, tak budynek ma 45 pieter. nazywa sie Tokyo Metropolitan Government Office (Tocho) Widok z 45 pietra jest na 2 pierwszych fotkach :)

Tom pisze...

Jak patrze na interfejs uzytkownika windy to przypominaja mi sie stanowiska agentow w CC - prawie taki sam wybor :)

greah pisze...

pierwsza fotka cudo - to jest dopiero prawdziwe TbN :]

Marta pisze...

a na ostatnim zdjęciu jest uchwycony duch ;)
ach te oko fotografa....