sobota, 14 października 2006

Etiam latrones suis legibus parent

Odbiło nam? Sam nie wiem. Coś sie chciało i się stało. Kupiliśmy razem Hummera...kosztował nas tylko 60 tysięcy. Wypas totalny, super sie jeździ w terenie, a jak biegi chodzą..szok i marzenie. Na razie Japończycy nie zwracają na nas uwagi - ale skoro Corvetta czy Porsche stoją obok, to kogo dziwi Hummer? hehe Nasza wersja to H2. Niedługo podamy wyniki testów. Była kość niezgody co do koloru - Jacek chciał czarny a ja żółty. Ale cóż...Na razie zarejestrowaliśmy go na firmę, dobrze że mamy międzynarodowe prawka. Ale jazda lewą stroną drogi to niezły koszmar, czasem widzisz kogoś i myślisz - on jedzie pod prąd - hehe nie, nie to Ty jedziesz nie tą stroną drogi. Na razie jeździmy okręznie i unikamy wszelkich maści skrzyżowań. W zestawie mamy dodatkowe 4 liczniki, jeszcze nie wiemy co dokładnie wskazują ale damy rade. Ogólnie wygląda jak z Pimp My Ride :) Niedługo jedziemy za miasto. Będzie się działo......

6 komentarzy:

nKodeR pisze...

"Corvetta czy Porsche stoją obok" - czyżby Japończycy lubowali się w niecodziennych autkach :) ?

Daikon_or_Kimchi pisze...

60 tysiakow za takie cos?! Czy was pogielo?...
U pana Yamady na rogu mozna miec elegancki "mama-charin" za 6 tys.
A bieg tez chodza jak marzenie.
Tak czy siak, zycze milego ujezdzania!

Anonimowy pisze...

Hehe ;) jak cena jest w yenach to niezly interes zorbiliscie ;)

Belerofon pisze...

Hummer górą!!! A propos:
W instrukcji obsługi nie pisze do czego są liczniki?

futomaki pisze...

Tylko żeby wam za dużo nie palił na 100 ;)

n€x¤R pisze...

hummera?! o matko.. no tak, ale jak sie jezdzi pod prad, to dobrze miec poczucie bezpieczenstwa q:

ps. trzeba bylo wziac zoltego!