wtorek, 5 września 2006

Śniadanie mistrzów


Był polski browar, był schabowy, byli znajomi. Był też dentysta, warszawskie urzędy, supermarkety. Jest sen, odpoczynek, imprezy i kolejni znajomi wkrótce.
A takie jem śniadania HAHA!!! :D

18 komentarzy:

eddie pisze...

no w koncu odzyjesz na polskim jedzeniu xD

Tom pisze...

zapisze sobie jako tapete ;)

fascik pisze...

O matko jedyna. Faktycznie wyposzczony jesteś. Majonez, dżemik, musztarda, kiełbasa, polski chleb. Podejrzewam, że w przeźroczystym pudełku o obok musztardy jest smalec... no i ogórrry kwaszone i wszystko takie polskie, nawet kubeczek z RMFkiem :-) Welcome home ;-)

Oskar Krawczyk pisze...

Dostałem ślinotoku. Mi do polskiego jedzonka jeszcze brakuje tylko trzech miesięcy :-) Już się doczekać nie mogę, a Tobie życzę smacznego.

Omi pisze...

sledze prawie od zawsze ten blog .. pełnia szacunku :)
Kiszone to nigdzie tego czlowieku jak w Polsce.

natiwa pisze...

nie, no kurde... tak od rana... kabanosy, musztarda i ogorki... zaslinilam klawiature!

e_katka pisze...

Sadysta... litosci nie masz nad rodakami w niedoli...;)

ashka pisze...

Chleeeeeb. Hoshiiiii.
Jeszcze 4 tygodnie i tez zjem. MASE MASE chleba. I szynki. Z pomidorem.

;]''''

madame butterfly pisze...

i co? fajnie, nie? ;) smacznego :)

natiwa pisze...

=> e-katka; przeciez Wy tam, w Japonii macie kabanosy, podobno nawet ogorki Krakusa mozna kupic...

koobak pisze...

Szkoda, że się już skończyło. Czytałem regularnie tego bloga. Jest wciąż fajny. Szkoda, że to już koniec...

Anonimowy pisze...

koobak - nieprawda, WIT wraca do Japonii, na razie wrocił do rodziców, ale tylko na chwilke ;)

Anonimowy pisze...

Tez juz myslalem ze to koniec dzieki za info, stronke odwiedzam codziennie i sprawdzam czy nie ma czegos nowego ;)

Pozdrawiam
RoyBack

Lil pisze...

Brakuje ruskich. Nie zapomnij zjeść ruskich. [-;

Anonimowy pisze...

A ja mam pytanie. Jak powinno sie pic Sake? Na zimno czy cieplo? Z lodem czy bez? Moze ktos zna jakis przepis na drinka?? Zawsze chcialem tego sprobowac, a jak wkoncu wpadlo mi w rece to nie bardzo umiem "zastosowac" ;-)
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Sake mozna pic na cieplo i na zimno wedle upodobania.
W Japonii mozna zwykle zamoowic w barze oba rodzaje.
Jak sie mozna domyslic sake jak wiekszosc substacji, pod wplywem temperatury przyspiesza swoje dzialanie. Ujmujac to prosciej: latwiej sie nia upic. Zwykle jest tez nieco drozsza.
Wiele osoob uwaza, ze ciepla sake jest jedyna wlasciwa opcja. Proponuje przetestowac oba warianty i wybrac ten, ktoory bardziej przypadnie do gustu ;)

Oh i jeszcze jedno dla osoob, ktoore chcialyby zamoowic sake na miejsci (w Japonii): sugeruje pytac o nihonshu (pol: nihonsiu) bo "sake" w Japonii jest ogoolnym okresleniem alkoholu i barman/kelner/sprzedawca nie bedzie wiedzial o co konkretnie chodzi.
Konkretnego rodzaju sake nie bede polecal bo jest ich zbyt wiele a ja nie jestem w tej dziedzinie expertem.

Anonimowy pisze...

Japanes is MY Dream, Sweat Dream, chcialbym kiedys wyjechac choc na tydzien, pewnie juz bym nie wrocil . Szczerze zazdroszcze CI, mam pytanko moglbys jakis informacji udzielic mi na temat wyjazdu, taniego noclegu itd. z gory dzieki SebastianVIPytka@gmail.com

szkodnik pisze...

zdjcia z Japonii oglądałam z nieposkromioną ciekawością, pierwsze zdjęcie zrobione po powrocie wygląda banalnie , ale i apetycznie (na swoj sposob;), czekam na kolejne... Chociaz treśc jest tu i tak zawsze najciekawsza (taki mały samoistnie wytworzony komplement:)