niedziela, 27 sierpnia 2006

Pętla czasu

Wczoraj pierwszy raz powtórnie udałem się na to samo coroczne wydarzenie kulturalne. Festiwal Awa Odori w Koenji, na który przed rokiem zaprosił mnie Melun, odbywał się w tym roku po raz pięćdziesiąty. Swego rodzaju zapętlenie jakiego byłem świadkiem dało mi do myślenia. Jestem tu dłużej niż rok. Wcześniej praktycznie wszystko widziałem po raz pierwszy.
Nie znaczy to, że wczoraj nie bawiłem się dobrze. Ogłuszające bębny, olśniewające kolory, otępiające piwo, ciężkie jedzenie na ulicy. Przede wszystkim jednak ludzie tworzący tą wspaniałą atmosferę. Swoista esencja kraju kwitnącej wiśni, raz na rok, dwa razy w moim życiu.






























10 komentarzy:

Anonimowy pisze...

siemasz...jużod dawna czytam twojego bloga i bardzo mi sie podoba. Mam nadzieje że jeszcze długo będziesz opisywał swoje przygody zwiazane z tym krajem...:):) Pozdrawiam..:):) Też bym chciała tam pojechać..hehe:):)

Daikon_or_Kimchi pisze...

Widze, ze mam swoj wkald w tego posta:) Zdjecia "Jacka Frasobliwego" i panienki nad nim wyszly zdaje sie spod mojego palca:) A ten pan murzyn w yukacie to jakis znany jest. Dj, czy cos w tym stylu, widzialem go w japonskich gazetach.

WiT pisze...

Czyli przyznajesz się, że ukradłeś mój aparat na dłuższą chwilę, tak?

Oskar Krawczyk pisze...

Od kiedy czytam tego bloga, nie mogę doczekać się przyszłego roku gdy to spędzę calutki urlop w Tokyo. Zdjęcia wyszły super! Pozdrawiam

Daikon_or_Kimchi pisze...

Nie, ja tylko pozyczyl...
:)

WiT pisze...

Aha, jasne...

eddie pisze...

Widze, zesta pikne fotki porobili, a w szczegolnosci ło te o:

http://photos1.blogger.com/blogger/670/1052/400/IMG_1766.jpg

http://photos1.blogger.com/blogger/670/1052/400/IMG_1759.jpg (tylko ja bym dal kadr bardziej od dalu, a glebie przestawil wylacznie na dzieci :))

http://photos1.blogger.com/blogger/670/1052/400/IMG_1775.jpg (szkoda, ze usmiech zasloniety, bo zarabiste foto by wylazlo)

http://photos1.blogger.com/blogger/670/1052/400/IMG_1599.jpg (to az gryzie zajebistoscia :))

http://photos1.blogger.com/blogger/670/1052/400/IMG_1643.jpg (ło to tez, tylko szkoda, ze facet uciety :))

http://photos1.blogger.com/blogger/670/1052/1600/IMG_1864.jpg (wymiata :D)

http://photos1.blogger.com/blogger/670/1052/400/IMG_1583.jpg (genialne ;))

Czekam na wiecej, raz, ze masz dobre oko, a dwa, ze masz super sprzet, sprawia, ze chce sie dalej ogladac, oby tak dalej :)

Pozdrawiam i cierpliwie oczekuje odpowiedzi na mojego wczesniejszego maila^^

Maraska pisze...

Witaj, nas tez sciagnelo do Tokio stypendium. Jak dobrze, ze trafiles tu przed nami. Dzieki temu zyskalismy luksus czytania aktualnego polskojezycznego przewodnika po Tokio ;)
Pozdrawiam z Shirokanedai

Anonimowy pisze...

witam;D już od dawna czytuje twojego bloga, ale teraz jakoś dopiro mi się na komentarz zebrało. siedze tak sobie teraz, rano z moim małym czarnym kotkiem na kolanach, z kawą (zbożową:P) w łapie i czytam. i próbuję poczuć to samo co ty. tak chciałabym choć raz pojechać do japonii...

mam jeszcze pyt. o co chodzi z tymi małymi żółwikami?! łowu łowu i można sobie do domu brać? :o

20 something pisze...

wow you have taken some beautiful pictures there.