niedziela, 16 lipca 2006

Bezsenność

W ostatnim tygodniu nie wyróżniałem dni ani nocy. Wszystko zlało się w jedność. "Bezsenność w Tokio" spowodowana ekstremalnym stresem, przeziębieniem, upałem (32 stopnie/95% wilgotności). Na horyzoncie zmiany, wyjazdy, nowe miejsca, nowi ludzie. Z jednej strony chciałbym przespać zahibernowany następne 2 miesiące, wcisnąć FFW na moim pilocie (Click), z drugiej to będzie cholernie ciekawy czas.
Znajduję sobie więc jakieś zajęcia na chwile, rozpraszacze umysłu. Nadmiar myślenia zabija. Do tego wiem, że nie ważne ile różnych ścieżek losu przewidzę, rozplanuję - to i tak stanie się ta którą pominąłem. Filmy, spotkania ze znajomymi, praca. Gdyby nie praca wylądowałbym już dawno w psychiatryku.
W Japonii widzę zaskakująco dużo ludzi, którzy odpadli z pogoni. Żyją w swoim świecie na pograniczu schizofrenii i autyzmu. Snują się po swoich miastach z pustką w oczach, grymasem na twarzy. Są nieodzownym produktem ubocznym zmechanizowanego społeczeństwa robotów, smutnymi odpadami produkcji, sprzedawanymi w outletach z metką "2ga kategoria". Oczywiście mają tu dobre życie bo nikt nie wytyka ich palcem, nie prześladuje. Przyzwyczajeni do ignoranctwa przechodniów, sami ignorują. Glina, w harmonii z betonem.

Ale bez obaw, daleko mi jeszcze do takich skrajności. A może tak by było łatwiej?
Dziś plaża.

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

radzę byś jednak spał w miarę możliwości sie zrelaksował i odpoczywał, przeżyłam 2 tygodnie bezssenności spowodowane nadmiarem pracy i znalazłam się o włos od japońskiej gliny a ze skutkami mojego rozregulowanego organizmu i zmęczonej psychiki borykam się już 5 miesiąc.

futomaki pisze...

To prawda - odpocząć trzeba. Ostatnio też spotykały mnie takie ciągi bez odpoczynku. Co jak co, ale na zdrowie to nie wychodzi. Zresztą na dłuższą metę produktywność też spada na pysk.

dana_meadbh pisze...

Aby zaznać bezsenności nie trzeba do Japonii wyjeżdzać. Mnie też czasem trapi. Polecam napój na sen: trochę świeżej mięty i melissy, dwie łyżki miodu i sok z całej cytryny. Zalać to wszystko wrzątkiem. Można pić zimne i gorące. Pomaga przy regularnym stosowaniu po mniej więcej tygodniu.