poniedziałek, 26 czerwca 2006

Zbuduj misiaaaa aa,

białego misiaaaa aaa...

Znów galeria, handlowa.
Tym razem moją uwagę przykuły dwa sklepy. Pierwszy, Banana Republic, modny brand w Japonii, średnia klasa cenowa. Piękny wystrój, genialna muzyka wewnątrz i to by było na tyle, gdyby nie pewna oryginalność: ubrania na wieszakach wiszą jakby pozostawiane w pośpiechu, na chwilę przed gorącym seksem. Pogniecione, powywracane na lewą stronę, pachnące damskimi perfumami - nie wiem czy mnie zachęcają do kupna, na pewno dają do myślenia.





Drugi sklep, to pracownia misiów pluszowych. Pełny custom! Wybierasz model, płeć czy gatunek. Następnie pani wypycha twojego misia watą z maszyny i przechodzisz do garderoby. Tu wybierasz jeden (albo wiele) z setek strojów, bucików, czapeczek czy innych rekwizytów. Przy kasie, inna pani za odpowiednią opłatą dodaje do misia duszę i od tak oto pełen uśmiechu wychodzisz ze sklepu.
Podobno jedna wizyta w miesiącu poprawia humor o 30% :) Ciekawe kto to zmierzył...








4 komentarze:

serek pisze...

Fabryka misiów też jest w Warszawie. Ciekawe tylko, które są prawdzisze ;) http://www.fabrykamiskow.com/main.html

Anonimowy pisze...

Ta fabryka jest w SMYKu na Jerozolimskich w Wawie, nie mozna wybrac co prawda setek strojow, ale zasada jest podobna.

Pozdr

M.S.

futomaki pisze...

Fabryka misiów rządzi :)

Sleeper pisze...

Nie no Wit, jestem pod wrażeniem, jestem zachwycony, twój blog jest zajefajny:)
Pozdrawiam