czwartek, 22 czerwca 2006

Emergency

Sytuacja podpatrzona dziś:

25 stopni, wilgotność ponad 80%. Na pewnym skrzyżowaniu z baaardzo długim czasem oczekiwania na zielone (Kojn nawet mówił kiedyś, że można na tym skrzyżowaniu założyć rodzinę, czekając) pewnej starszej pani zbobiło się słabo. Ostatkiem sił powiedziała o tym panom policjantom (mającym posterunek na pół etatu na tym właśnie skrzyżowaniu) i usiadła grzecznie przy słupku.
Nie minęły dwie minuty przyjechał wielki wóz strażacki, z drabinami, na sygnale. Wygramiliło się z niego chyba z ośmiu ludzi, w kaskach. Czterech z nich podbiegło do pani, i przez kolejną minutę podtrzymywali ją na duchu mówiąc ciepłe słowa, częstując wodą mineralną Suntory, reszta strażaków złapała za miecze świetlne i zabrała się za kierowanie ruchem samochodowo-pieszym.
Po owej minucie zjawił się równie wielki ambulans, wybiegło z niego czterech storm-trooperów, w maskach i goglach, z noszami. Po wymianie dwóch zdań z babcią, wsadzili ją na nosze i zanieśli do samochodu.
W tym momencie zapaliło się zielone, piesi ruszyli...

Niestety ostatnio rzadko noszę ze sobą aparat w tygodniu :(

10 komentarzy:

Grobsol pisze...

Można powiedzieć, że trochę przesadzają. Ale moim zdaniem lepiej popadać w taką skrajność, niż w przeciwną.

Anonimowy pisze...

nie ma jak dobra służba publiczna ^^

Anonimowy pisze...

Suntory ? Myślałem że to Whisky :D

hal pisze...

w naszach polskich realiach brzmi to jak czystej wody purnonsens, scenariusz złośliwej scenki kabaretowej

Anonimowy pisze...

Za duzo (bardzo dobrego zreszta) kina, Mr. Anonymous. ;)

greah pisze...

tam przynajmniej wiedzą na co idą składki zdrowotne a u nas pavulon albo w najlepszym wypadku przyjazd po godzinie

daro pisze...

Oj, bedziesz mial co wspominac wnukom. Swoja droga dobrze, ze gdzies to jest tak wlasnie zorganizowane... moze kiedys :-)

M. pisze...

nic tylko zostac strazekiem, lekka i przyjemna praca. ;)

Grobsol pisze...

Ja bym tam wolał ratować piękne i młode, a nie starsze, mdlejące panie... : )

mcv pisze...

,,W tym momencie zapaliło się zielone''
OMG! Teraz rozumiem, dlaczego nawet rodzinę...