poniedziałek, 22 maja 2006

Typowy majowy weekend


Już kiedyś Kojn docenił to, że weekendy spędzał w Japonii bardzo poprawnie. Poprawnie to znaczy na wypoczynku. Tak jest też ze mną. Przez kilka miesięcy w Tokio nauczyłem się wypoczywać. Wcześniej często miałem z tym problemy. Intensywna praca w tygodniu narzuca potrzebę regeneracji w sobotę i niedzielę. Czas tu liczę właśnie jednostkami weekendowymi, nie dziennymi.
I tak, beztroskie spacery po wiosennym mieście z duużym obiektywem owocują poniższymi fotkami:













20 komentarzy:

Dasza pisze...

Witaj WiT!
Niesamowite fotki i fascynujacy blog, ktory czytam zawsze z zainteresowaniem, ktory potrafi mnie rozsmieszyc ale i takze wzruszyc.
Jeden tylko problem mam, bo do niektorych wpisow nie laduje mi zdjec. Jest tak np. we wpisie o Twojej wycieczce do Yokohamy (bodajze "Yokohama by day") oraz w innym miejscu o japonskich witaminach (=dziewczynach?). Nie ma fotek, a zamiast nich typowe kwadraciki z "X". Da sie to jakos naprawic, czy tylko ja tak mam? Dodam, ze probowalem na roznych komputerach w szkole, pracy i w domu i na roznych przegladarkach i systemach operacyjnych.
Pozdrawiam!
Marcin

Anonimowy pisze...

Dasza nie tylko Ty tak masz :P hehe a ten pomnik przedstawia "salarymana" czy gościa z "Yakuzy" haha
ps. świetny blog, świetny, świetny, świetny.... (tydzień później)..... świetny, świetny, świetny ... świetny + n :P
życze zdrowia
jak jest potrójny post to sorry, ale komputer chyba mnie nie lubi XD

n€x¤R pisze...

niezle freaki (:

Ola pisze...

Ci ludzie tam sa niewiarygodni :)

Markus07 pisze...

O Yokohamie i Dziewczynach to moje posty :) hmmm dziwne, że fotki się nie ładują. Ja ani nikt z moich znajomych jeszcze nie miał takiego problemu...

greah pisze...

amerykanizacja wywiera wpływ również i na właścicieli samochodów. auto całkiem przyjemne dla oka ale te złote felgi to lekkie przegięcie


a dziewczyny fajne - widać miłośniczki visualowego stylu :)

Lil pisze...

czeeee, trafiłam tu przypadkiem,i bardzo mię się tu podoba:-)zdjęcia są świetne!

MsQ pisze...

Czesc , super blog, tak samo fotki. gratuluje fajnego pomyslu i formy

M. pisze...

gothic lolitki widzę, aach... choć w porównaniu do ich gazet te uliczne wyglądają dośc...skromnie, ale widzę parasoleczkę ;)

Aninreh pisze...

*głos zza światów*
lolity!! cosplaye!! ale fajne zdjecia :> to różowe to się za Nanę-Hachi normalnie podaje ^-^
*głos sobie idzie*

futomaki pisze...

Jak zawsze świetne zdjęcia. Pomnik salarymana wymiata ;)

kojn pisze...

super, ze sie przekonales do dlugiej lufki ;) ... i do tego nie wiesz nawet pewno, co zalpales na 11 fotkce .... toc to mustang z '64 chyba ;) pozdro

Kyorai pisze...

Drogi Wicie, nie tylko Tokyo czlowiek w Japonii zyje, ruszylbys sie gdzies!
Ja na ten przyklad za 3 tygodnie jade na stopa gdzies w gory, bo stop w Japonii to piekna rzecz, a gory jeszcze piekniejsze, ale z Tokyo ich nie zobaczysz...

WiT pisze...

Ale ja juz wszedzie bylem :(
I nad morzem i w górach (nawet autostopem). Do tego góry widze codziennie ze swojego balkonu prawie jak w Zakopanem (różnica taka, ze mam wulkan wielki na horyzoncie).
Poczytaj archiwa radzę ;P

Chciałbym się wybrać niedługo na pustynię (Tottori). To jest temat!

Anonimowy pisze...

hm, Kyushu, Shikoku i Hokkaido tez juz obskoczyles? Kyushu wyglada jak zupelnie inny swiat, a na Shikoku atmosfera przypomina troche Polske. W ogole poza Kanto ludzie i ich mentalnosc jest zupelnie inna niz w okolicach Tokyo. Ale tego sie nie wie jesli sie nie wyjedzie...

WiT pisze...

Oj chcialbym tak sobie pojezdzic jak piszesz (jak co poniektore studentki znajome, co nie...?). Niestety charakter mojego pobytu wyklucza to raczej. Ale może, może - kiedyś...

Anonimowy pisze...

Czesc Jacek!
Powiem Ci, ze ostatnio chodzimy w te same miejsca tego samego dnia. Przerazajace ;)
Dziwne, ze sie jeszcze nigdy przypadkiem nie spotkalismy :)

Martyna

WiT pisze...

No to sie musimy spotkac. Moze tez sie wybierasz na Odaibę w tą niedzielę?

WiT pisze...

Kojn, wiem co złapałem na 11stej fotce. I specjalnie dla Ciebie mam nawet drugie ujęcie :)

Anonimowy pisze...

Na razie niec nie zaplanowalam na najblizsza niedziele. Wiec kto wie ;)

Martyna