środa, 17 maja 2006

Sakuragichio

to nazwa oazy randkowej pośród prawdziwie industrialnej Yokohamy. Sztucznie upiększona część miasta portowego, wchłoniętego już dawno przez metropolię tokijską. Ostatnio bywam tu codziennie, oczywiście służbowo.
W weekendy podobno to miejsce przypomina trochę Odajbę, narazie nie bardzo w to wierzę.
Słońce, gdzie się podziało słońce!?








A ostania fotka zrobiona przy okazji wczorajszego spaceru po Kabukichio, małpką Tomka, w chwili gdy ten udał się na spoczynek.

11 komentarzy:

markus07 pisze...

A co oznacza Sakuragichio tak samo dalej jestem ciekawy nazwy dzielnicy gdzie mieszkaliśmy Sakuragaoka? Może Łukasz coś podpowie?

futomaki pisze...

Słońce jak słońce, ale gdzie się podziały kolory na tych pierwszych kilku zdjęciach? :)

M. pisze...

jak na oazę randkową to strasznie tam szaro, ale jak kto lubi.

marti pisze...

ja tem bardzo lubie Sakuragicio. szczegolnie jak nie pada i Nippon Maru stoi na pelnych zaglach :)
ja jakos nigdy nie zauwazylam randkowosci tego miejsca, ale moze slabo sie przygladalam...
pojedz na Kannai. tam dopiero jest rondkowo-rozrywkowo :P

WiT pisze...

Moje biuro jest w Kannai :)

marti pisze...

serio? :)
jedno z moich ukochanych miejsc :). polecam Ci knajpe hiday (czy jakos tak- czarny napis na bialym tle, bardzo duzy) zaraz po wysjciu ze stacji- po przeciwnej stronie do Isezaki. maja tam swietne pierogi^^.
moze spotkamy sie tam jak przyjade w czerwcu. stasknilam sie niezmiernie za melonowa woda sodowa....

T. pisze...

Slonca nie bedzie dopoki nie skonczy sie pora deszczowa.

WiT pisze...

Może najpierw niech się zacznie (podobno koniec czerwca...)

T. pisze...

A moze jakbys posluchal wiadomosci to wiedzialbys, ze juz sie zaczela. Podobno tosie zaczynala w polowie czerwca, ale jak mowia Japonczycy, w tym roku jest nietypowo...pora deszczowa juz sie zaczela.

WiT pisze...

Posłuchał wiadomości... - dobry żart Tachi ;>

hal pisze...

swietne ujęcia, szczególnie te "geometryzujące"