piątek, 19 maja 2006

Kwadratowe klatki

Nie wiedziałem, że mój papierowy aparacik jest aż tak ekskluzywny. Pracownik fotolabu wyraził swoje oburzenie/zaskoczenie/ubolewanie (losowo wybrać poprawne - nie wiem co dokladnie powiedział) w związku z tym, że na mojej kliszy są kwadratowe klatki.
Zawiesiło im to automatyczną maszynę do skanowania slajdów. Nie są w stanie nagrać fotek na CD a wywołanie w wersji CUSTOM jednej takiej klatki kosztuje 300 jenów (sic!)
W weekend poszukam jakiegoś innego laboratorium a jak nie to skanera z przystawką do slajdów.
Chciałem, to mam - awangardę...

3 komentarze:

rymoholiko pisze...

Kumpel mial tego typu sprawe..ze musial cosik wygrawerowac. W duzej grawerni powiedzieli mu, ze to ryzykowne..ze na takim materiale sie nie da dobrze grawerowac. No coz. Poszedl do grawera, w przejsciu podziemnym, wzial chlopak na maszynke, wygrawerowal i jest ladnie. Innymy slowy, na bank znajdzie sie firma, ktora z checia wezmie klisze do skanow :)

n€x¤R pisze...

biorac pod uwage technologie, z ktorej korzystasz, to raczej mocna derrierguarde q:

Anonimowy pisze...

Kup sobie po prostu chemię i dwie kuwetki. Wchodzisz do łazienki, wlewasz wywoływacz do jednej kuwetki, utrwalacz do drugiej a wodę do zlewu i szybkim, domowym sposobem wywołujesz po małych kosztach...