poniedziałek, 15 maja 2006

Daikon or Kimchi

Pierwsze posty Łukasza na jego prywatnym blogu emanują kompletnym zrozumieniem tematu. Jako jeden z moich tutejszych kulturowych mentorów, jest doskonałym znawcą zagadnień związanych z Japonią. Mam nadzieję, że uzupełni blogosferę o kompetentne informacje z przymrużeniem oka. Polecam!

A zapomniałbym - świetny fotograf! To on namówił mnie na kartonowy aparacik :). Właśnie oddałem do wywołania pierwszy film.
No i jak dobrze pójdzie, już niedługo konkretna wyprawa przed nami, Taiwan-gua!

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Wez przyklad z Lukasza i tez opisuj swoje zdjecia
/co przedstawiaja/

futomaki pisze...

^^^ o! dobrze gada :)

Lukasz pisze...

Ja podpisuje swoje zdjecia, bo nie sa one tak dobre jak Jacka. Zdjecia Jacka mowia same za siebie, kazdy moze jes skomentowac, nazwac po swojemu. A ja opowiadam w pewnym sensie jakas historie. To takie dwa rozne podejscia:)
Dziekuje za odwiedziny i zapraszam ponownie.

blueeis pisze...

No, juz jestem ciekawa na zdjecia z kartonikowego aparaciku!