wtorek, 18 kwietnia 2006

Zmiany

Takie, że już nie mieszkam sam. Dwóch kolegów wprowadziło się w ten weekend. Jest z kim zamienić słowo przy ciepłym nihonsiu. Jeden świeżak, chodzi ogląda świat dookoła. Drugi nie.







8 komentarzy:

Dark Star pisze...

No to należało by się przedstawić i powitać. Witam, jestem Dark Star i jestem stałym czytelnikiem tego bloga ;P
A wracając do tematu, to może byś nam tych kolegów przybliżył? I czy będą pisywali na łamach bloga tak jak Markus07?

Markus07 pisze...

To rodzinka się powiększa :) Pozdrowienia dla dwóch nowych lokatorów. A jaki podział w mieszkaniu? WiT sam w pokoju urzędujesz?

Czy na ostatnim zdjęciu to Ci własnie współlokatorzy? hehe Radosława prawie nie poznaje ;)

kojn pisze...

Faktycznie jakoś staro ta twoja nowa parka wygląda .... miało być odświerzenie admosfery a tu zlot geriatyków się robi. ;) ... Pozdrawiam ... juz niedlugo napisze ostatniego posta .... po czym przejde do archiwum ustępując miejsca nowym ;) Trzymajcie się.

WiT pisze...

Tak, to właśnie oni ;P
Kojn, ja już Cię przeniosłem do rezerwy kilka dni temu - daj znać jak będziesz chciał coś napisać.

Meg pisze...

Witam :) Czytam bloga juz dosc dlugo, ale dopiero teraz postanowilam sie przyznac do czynu ;) Ciesze sie, ze nie jestes juz sam wsrod Japonczykow, ale wiesz niektorzy o tym marza :) Czekam na nastepne fotki, bo sa swietne!!

futomaki pisze...

Przedstaw tych nowych kolegów, bo trudno tak dyskutować o kimś, o kim nic się nie wie ;)

ashka pisze...

@Meg
Jaki sam?! Jaki sam?!
A my to co, pies?!

Ashka-i-Ruch-Na-Rzecz-Uczynienia-Saitamy-Stolicą

kojn pisze...

WIT -> może to i dobrze, oszczędzę sobie nerwów i oszczędzę tych co tam pozostali ;) bo post pozytywny miał nie być. Puki co pojawiać się będę na tokiovsluksemburg.blogspot.com ;) ale też niestety nie za często ... nowa praca, nowe obowiązki, więcej przyjemności i przyjemniejsze otoczenie (wit - byłeś tam błyszczącym wyjątkiem). Nie odbiorę sobie jednak przyjemności komentowania WAS regularnie. Powodzenia.