niedziela, 9 kwietnia 2006

Wnętrze akwarium


Było już o okolicach oceanarium, teraz będzie o wnętrzach. A tam, za 2000Y skaczące delfiny i znudzone pingwiny. Do tego prawdziwe głębiny z rekinami i płaszczkami oraz mniejsze zbiorniki z meduzami. Oczywiście świetny klimacik, ambient lejący się z głośników i doskonałe oświetlenie. Co tu więcej opowiadać, trzeba popatrzeć!



A te dwa podstarzałe pingwiny, robiąc kupkę, wypatrywały czegoś usilnie na horyzoncie papierowego krajobrazu przed nimi. Może zimy?










Świetna atrakcja turystyczna, byliśmy jedynymi cudzoziemcami (z kolegą z Australii). Niby takie prowincjonalne oceanarium, a zrobione na bardzo wysokim poziomie.

6 komentarzy:

madame butterfly pisze...

żółwik, jaki śliczny :) (mam 2:P). a delfinarium faktycznie porządne. Byłam w takim też ciekawym we Włoszech. Chociaż szkoda mi uwięzionych zwierząt.

hal pisze...

te gigantyczne kijanki bardzo zabawne

Oto pisze...

Meduzy fantastyczne!!!!

Vanti pisze...

Prowincjonalne oceanarium?! To ja już wolę sobie nie wyobrażać jak wygląda takie "z prawdziwego zdarzenia", będące główną atrakcją jakiegoś miasta/regionu... ;)

Daburo pisze...

Podziwiam również zalety aparatu.
Było dosyć ciemno w akwariach a Tobie jednak wyszły zdjęcia meduz itp. Nie widać szumów.
Bomba

futomaki pisze...

Jakieś dziwne te pingwiny... takie mało linuxowe ;)