piątek, 28 kwietnia 2006

Refleks

Powracamy do tematu wspaniałych japońskich posad:
Widziałem ostatnio na siódmym piętrze sklepu Bic Camera (takie nasze Media Markt) kolesia, który stał przy dość dużej ścianie z budzikami nocnymi, które co chwila, oczywiście w porządku przypadkowym, dzwoniły (było ich na oko tak ze sto, w kilku rzędach, od podłogi do sufitu).
Zadanie faceta polegało na jak najszybszym okiełznaniu ryczącego budzika i swą filozofią przypominało jakąś zręcznościówkę albo grę w łapki.
Refleks ponad wszystko!

To tak na temat

A poza tym kilka kolejnych ujęć z Tokijskich ulic, pstrykniętych w tym tygodniu:






7 komentarzy:

Markus07 pisze...

A te zdjęcie numer 4 to co pokazuje?

Anonimowy pisze...

Nie szkoda miejsca na takie "ciekawostki"?

WiT pisze...

Jakiego miejsca!?
Miejsca mamy pod dostatkiem!

A zdjęcie nr 4 ma charakter sentymentalny.

Markus07 pisze...

Rozumiem :) O nic nie pytam :) Jedzenie z lego mnie rozwaliło :) Gdzie było zrobione te foto?

VR pisze...

Sliczne fotki i to wystarczy zeby "zapychac nimi miejsce" <_< to taki komentarz do komentarza... i znowu plakat z "Nana" *_* Bosh... jak tam jasno w tej Japoni. Nie widac ze to noc...

Meg pisze...

A co jeśli dwa budziki zadzwonią w tym samym momencie i będą na różnych końcach półki?? ;>

daro pisze...

oj Wit, forma wciąż wysoka.