niedziela, 23 kwietnia 2006

Prawo chodzenia...


...już niedługo będzie potrzebne na ulicach Tokio. Bezmyślni przechodnie rozmawiający z innymi, rozglądający się na boki, piszący e-maile czy choćby spacerujący, tworzą korki w najbardziej uczęszczanych arteriach metropolii. Zwłaszcza uciążliwe są zatory przed wjazdami na kładki, w wąskich uliczkach, przed schodami i sklepami. Proponuję wydzielone pasy dla spieszących się do pracy, z nakazami minimalnej prędkości 2 kroków na sekundę, zakazy postoju i parkowania (to dla rozdających ulotki), zakazy czasowe dla starszych ludzi i dzieci.
Prawo chodzenia po Tokio powinno się dostawać po zdaniu egzaminu obejmującego przepisy teoretyczne i manewry praktyczne w tłumie, ze wspomnianym w poprzednim moim poście parkowaniem tyłem w wagonie metra.





6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

chyba 2 razy wam się dodało :D

P.S napiszecie coś o telefonii komórkowej 3G-2 ? Jakie ma możliwości ? CO jest zamiast SMSów ? itp. :)

melun pisze...

Jak to co jest zamiast SMSow ? emaile! SMS jest jakas zaszlascia pagerow z lat 70tych :-) Sam tekst i do tego 160 znakow...

Markus07 pisze...

Jakie ładne fotko Pałacu Kultury wyszło :) WiT gratuluje !! hehe pochwal sie jeszcze zegarkiem :)

Daburo pisze...

widzę że mają nowszą wersje pałacu pałacu kultury i nauki.Albo stara tylko podrasowana. Brali pewnie udział w programie "Pimp my palace".

Witek jestem gotowy do przesłania kasy za zamówione towary:)
Mata ne !!

Sadek pisze...

Nie narzekaj!
W Luksemburgu często trzeba się sporo nachodzić, żeby kogokolwiek spotkać.
A już tłum, który by powodował korki to chyba tylko na urodziny Księcia się zdarza.

NETRUNNER pisze...

Piekne zdjecie to ostatnie :)
Pisze to jako osoba zajmujaca sie marka Casio w Polsce. :)
Super blog! Bylem tam zaledwie 2 tygodnie, ale cos mnie chwycilo w tym kraju i kulturze.
pozdro!