piątek, 7 kwietnia 2006

Papierowy remont

Moje mieszkanie pod względem grubości ścian nie jest takie najgorsze. Cytując Bruczkowskiego, "Nie słychać co prawda jak sąsiad nalewa sobie herbatę, słychać jednak jak ją nasypuje..." ;)
Ale tak na poważnie, sąsiad z boku postanowił zrobić remont. Budynek znosi to z trudem, mieszkańcy z jeszcze większym. I tak o godzinie 8:00 rano budzi mnie stapler wbijający zszywki w moją głowę. Bum, bum, bum - bardzo rytmicznie. Jak gdyby ktoś nauczył go robić w takim a nie innym tempie. Po całym dniu przybijania zszywkami na kartonową ścianę warstwy papieru, przychodzi czas na malowanie. Trasę wałka mógłbym narysować po swojej stronie z dużą dokładnością. Ale nie to jest najgorsze. Sąsiad postanawia zrobić sobie finezyjne wzorki szpachlą. No i te wzorki, swoim brakiem regularności w odgłosach, zabijają atmosferę w moim mieszkaniu. Wychodzę.
Kiedyś jednak trzeba wrócić. Kończy zgodnie z planem, codziennie o 21:55. Po ścianach przychodzi czas na meble. Chyba wszystko robi pod wymiar, bo codziennie rano meldują się nowe ekipy z kolejnymi porcjami desek.
Wiedziałem już wcześniej, że antysejsmiczność budynku powoduje silne drgania gdy w pokoju obok Kojn podnosił się z podłogi, bądź na nią siadał. Jednak przysłowiowe "dzwonienie szklanek" nabrało prawdziwego znaczenia dopiero jak sąsiad wbijał gwoździe. Gdy młotem rozbierał cały zestaw mebli - znów wyszedłem. Bałem się po prostu, że sufit zawali mi się na głowę.
Mam nadzieję że weekend sobie darują i skończą w przyszłym tygodniu.

4 komentarze:

Tomeku pisze...

Współczuję
U mnie w kamienicy właściciel kiedyś robił gruntowny remont mieszkania nade mną, prze około 2 miesiące i nie było to zbyt miłe, zwłaszcza jak o 4 rano były roboty.

PS. A dzisiaj w Poznaniu było spotkanie z Marcinem Bruczkowskim ^^

daro pisze...

eh Wit, chyba lepsza ta tekura niż azbest... albo zasikana klatka :-)

Oto pisze...

Uff, ja remont sąsiadów już mam za sobą^^ Wit, łączymy się z Tobą w tych trudnych chwilach (^_~)

carolajn pisze...

dziekuje bardzo za prezenty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:***