wtorek, 11 kwietnia 2006

Leniwy weekend

Czyli spacery, spanie, jedzenie, leżenie, myślenie... Dziwny był ten weekend. Zajebiście przyjemny - ale dziwny. Czasem orientuję się, że jestem obserwatorem swojego życia i stoję z boku bezradnie, wszystko dzieje się samo...
Rzeka i tak płynie, ja mogę regulować tylko nurt odrobinę, ale tak naprawdę niewiele ode mnie zależy.





PS. wystawiłem swój poprzedni aparat na Allegro właśnie, może ktoś się skusi...

4 komentarze:

Markus07 pisze...

Czasem trzeba tak po prostu odpocząć i o niczym nie myśleć :) Nie martw się, wszystko będzie "dajdziobu des" hehe dalej nie wiem jak to się poprawnie pisze :)

Daburo pisze...

Haha ty smyku nie wiedziałem że miałeś taki aparat :) Ja też mam Fuji, model S5000.
Pozdrawiam!!

futomaki pisze...

A ja S5500. Dobre i solidne aparaty. O ile w lustrach to wiadomo - Canon/Nikon, to jednak w hybrydach Fuji prym wiedzie :)

madame butterfly pisze...

tez chcę na trawkę :D