niedziela, 12 marca 2006

Weekend jakich wiele

Nie mam siły. W tygodniu praca, duużo. W weekendy inne aktywności. Próbuję streścić Markowi Japonię. Podane w dwutygodniowej pigułce, prawie wszystko to co ja widziałem przez 7 miesięcy.
Tsukuba zrobiła na nim takie wrażenie, że cały dzień siedział na kiblu. A obiad to mu tylko śmignął ;)
Dziś Kamakura i ocean. Wcale nie spokojny. Poza tym spotkania, z różnymi ludźmi...





Ciepła kroplówka w porcelanowej czarce ożywia atmosferę. Gasi pragnienie, pobudza temperament i oczyszcza umysł. Kampai!

3 komentarze:

Daburo pisze...

Hejka
Ta kobieta na pierwszym zdjęciu wygląda jak włamywaczka przyłapana na gorącym uczynku:P
Pozdrawiam!

daro pisze...

Wit, chyba się rozpiliście w tej japonii :-). Jestem ciekaw jak mój żołądek wytrzymał by zderzenie z japońską kuchnia...

Lukasz pisze...

Tak, tak, ta dziewczyna wyglada na taka, co to w dzien jest taka milutka, grzeczna, a w nocy budza sie w niej demony.....
Dzieki za piekny dzien wczoraj, Wit!