sobota, 18 marca 2006

Ostatnie krakersy...

...zjedliśmy z Markiem, oddając cześć Kojnowemu pobytowi tutaj ;)

6 komentarzy:

kojn pisze...

;) smacznego , dzieki wielkie - szacuneczek

kojn pisze...

ciesze sie ze w koncu Wit znalazleś partnera do Nihonshiu.

daro pisze...

partner do Nihonshiu - jak to zabrzmiało!

markus07 pisze...

no jak niby, że co ?

kroll2 pisze...

Strasznie blade są te japońskie krakersy ;-) Są w sklepach jakieś bardziej wypieczone czy tak jak juz kiedyś pisaliscie o innych produktach spozywczych - jeden produkt krakersopodobny na całą Japonię ? :)

WiT pisze...

W krakersach nie gustuje. Nawet nie wiedziałem, że są blade :) Zostały po Kojnie to w gastrofazie zjedliśmy z Markiem...