środa, 15 marca 2006

Japońskie witaminy...

mają tutejsze dziewczyny? Chyba coś pokręciłem.... Zaraz sami się przekonacie dlaczego. Jak już pisałem wcześniej, uroda kobiet z kraju kwitnącej wiśni zrobiła na mnie spore wrażenie.
Z ciekawostek - większość dziewczyn chodzi tutaj w spódniczkach - bez względu czy jest zima czy lato. Nie raz widać "gęsią skórkę" ale krótka spódniczka jest. Salony piękności w pociągach to normalka. Tutaj każdy pasażer wie co to zalotka, kredka do oka czy tusz do rzęs - podobno jak dziewczyna się za długo "poprawia" to pan policjant może jej mandat wlepić....taka kultura.
Rożnorodność urody oraz ubrań na prawdę zadziwia - chociaż czasami miałem wrażenie, że ja je gdzieś już widziałem...w Warszawie...
A co widziałem - już pokazuje...

Dziewczyna z automatem...

Bidulki - zawijają nogi do środka, nie prostują w kolanie - czasem mam wrażenie, że ortopeda a nawet chirurg miałby sporo pracy. W sklepach są plastikowe uchwyty, dzięki którym można sobie w domku, podczas snu wykrzywiać nogi. Ja się dziwię, a dla nich to sexy...taka kultura...

Normalne młode dziewczyny....

tak na codzień ubrane, już po szkole - bo obowiązkowego mundurku nie ma. Siedzą sobie pod tokijską rotundą czyli koło pieska Hachiko i czekają na koleżanki, aby iść do klubu...

Normalne starsze dziewczyny...

w spodniach, mniej rzucające się w oczy ubrania. Nie mam pojęcia gdzie mogą iść...

Młodzież na peronie...

w techno-maseczce, widać że jest chora i przez grzeczność nie chce nikogo zarazić...jakie to miłe...

Starszyzna na peronie...

no może bez przesady z tą starszyzną....

Yamamba...

to bardzo obraźliwa nazwa na pewien typ dziewczyn - przesadnie opalone i umalowane. Ubrane bardzo charakterystycznie. Mi tam się niektóre bardzo podobają - są po prostu totalnie inne.

Słodzina.....

no cóż...

Tradycja i nowoczesność...

i takie fotki także można zrobić. Nie raz spotykam na ulicy, w pociągu dziewczyny ubrane w tradycyjne stroje z ipodem czy najnowszą kamerką sony...taka kultura....

Fajne dziewczyny...

przebojowe, nowoczesne, modnie ubrane i zadbane. A na dodatek idą na prostych nogach, co natychmiast zwróciło moją uwagę.

Tajemniczy ideał....

dlaczego pozwoliłem jej zniknąć w tłumie, sam nie wiem....

Oryginalna...

nie codzienna sukienka oraz kolor włosów. Dla mnie bomba....

No comment...

Żywy posąg....

siedziała sobie o tak, po prostu i patrzyła przed siebie. Super kapelusz :)

Zamyślona....

gdy zorientowała się, że zrobiłem jej fotke - przyspieszyła kroku...

"nie" codzienność...

bardzo miła dziewczyna z USA. Była jeszcze z koleżanką. Przyjechały na wymianę studentów. Teraz mają wolne, więc zwiedzają sobie Japonie.

Najsłodsza.....

chyba najładniejsza dziewczyna, jaką widziałem do tej pory w Tokyo.

A ja, jak ten samotny statek - pływam od portu do portu i szukam tej jedynej.....

9 komentarzy:

draug pisze...

czemu mam wrazenie, ze niektore z nich, jesli nei wiekszosc, stara sie byc kims kim nie jest. :?

i ta sotatnia chyba rzeczywiscie najladniejsza : )

kfiatek pisze...

witam,
no musze powiedziec, i to nie jako pierwszy, ze pod wrazeniem wielu rzeczy na blogu jestem...gratuluje! fotek, wrazen, spojrzenia, doswiadczen - no i zazdroszcze ;)

draug->sadze, ze to nam sie tak moze wydawac, ale nie musi to byc prawda- dla europejczyka ta orientalna uroda wymaga (naturalnej jej) ...orientalnej oprawy:)ale jak donosza 'nasi' na miejscu i tutaj czasy sie zmienily...it's a fusion, man..:)

WiT -> a do Ciebie prosba (no i wielkie dzieki za wrazenia - zczytalem na 1 wdechu bloga)...czy mozesz wiecej jakies info na temat notki
moze jakis url masz pod reka...niekoniecznie w krzaczkach.

n€x¤R pisze...

de gustibus non disputandum est... a w naszym przypadq to niemal dwie skrajnosci. mialem okazje obejrzec sporo ladnych japonek - znalazlem fajny album gdzies na flikrze
o mam: http://www.23hq.com/foto365/album/list
troche tam ich jest do przejrzenia do wyboru do koloru [choc glownie zolte (; ]
a najfajniejsza ta ktora opisales 'no comments' - japan street fashion, pelny tribal. widzialem w polsce gotyk, ale na tak pojechany tribal chyba nikt by sie nie odwazyl q:

najladniejsze japonki i tak na filmach anime (;

kojn pisze...

de gustibus non disputandum est... - a ja sie tradycyjnie z Tobą nie zgadzam ;) o gustach nalezy dyskutowac, bo inaczej pozostaje nam dyskusja o faktach, a te zazwyczaj są nudne

M. pisze...

w niedziele to podobno w harajuku pokaz mody jest, no ale mi zawsze mama mówiła, że Japonia=ładne ciuchy.
a ta wyższa na 9 zdjęciu to wygląda jak młodsza siostra mojej byłej nauczycielki od japońskiego ;p.
aach, stroje ogląda się tak samo przyjemnie jak widoki.

Markus07 pisze...

Co tu dużo dyskutować - mi się japonki baardzdo podobają ;)

Baloo_CTW pisze...

Tak przy okazji, to nie wiem czy wiecie że w polsce też działa prężnie styl gothic lolita.

Marcin pisze...

Witam!
Swietny blog, ale jeden problem nie daje mi spokoju: czemu w tym poscie nie laduje mi zdjec? W innych jest OK, ale np. jeszcze z wycieczki do Yokohamy nic sie nie wyswietla - tylko sam tekst. Tylko ja tak mam?
Pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

Faktycznie.
Ostatnia rzeczywiście jest czystym kobiecym uosobieniem rasy Yamato :)