środa, 8 lutego 2006

Praca, dom,...

...praca.
Codzienność przybija swoją niezmiennością. Życie w jednostkach pięciodniowych jest jak skakanie po kamieniach wystających z wody.





8 komentarzy:

Rychu pisze...

Tak jest wszędzie jak już się pracuje - rutyniarski tryb życia ale pozostaje się cieszyć że to tylko 5 dni a nie jak niektórzy 7 ;].

T. pisze...

Mina Kojna na zdjeciu nr 4 mowi wszystko...eh, ze tez rutyna musi byc wszedzie...

kojn pisze...

nie nie nie..... bo to taki smutny film był ;)

A pisze...

Tak trochę z innej beczki:
A Witowi co się stało w głowę, że plastrem zaklejony?

WiT pisze...

hmm, zaciąłem się przy goleniu.

fascik pisze...

WiT czyżbyś golił rogi? ;-)

A tak na poważnie to pocieszę Cię tylko, że większośc w Polsce ma podobnie i powinna się raczej cieszyć, że tylko 5 dni pracy. Bo ludzie z Biedronki, Reala, Oszołoma i innych super-hipermarketów mają trochę gorzej. Ich szefowie wpadli na pomysł walki z nudą w soboty i niedziele i zafundowali im pracowite spędzanie weekendu. Jest jednak w całej 5-7dniowej rutynie nutka radości: kilkanaście takich kawałków i można wybrać się za zarobiobne pieniążki na zasłużony wakacyjny odpoczynek.... I oby nam tego nie zabrakło ;-)

daro pisze...

pomyślcie, że porzygalibyśmy się, gdyby codziennie był weekedn.
A Wit pewnie pryszcza sobie wyscisnał... sory, a tak jeszcze tylko jutro, potem piątek do 12:00 i ...
i can't wait for the weekend to beeeeegaaaaain!!!!!!!!!!!!!1

kojn pisze...

pryszcz jak pryszcz, ale jakie ładne zdjęcie mu zrobiłem ;) Normalnie Kuba Powiatowy!