wtorek, 7 lutego 2006

Lancztajm


W związku z żywą reakcją i pozytywnymi recenzjami, przedstawiamy drugi film z cyklu "Robimy z siebie idiotów". Tym razem produkcja krótkometrażowa, lżejsza, o tematyce około kulinarnej.

11 komentarzy:

daro pisze...

Dobrze dobrze, rozkrecacie się. Produkcje muszą byc krótkie jak ta - akurat miałem nadzieje na nieco więcej o jedzeniu, ale damy rade.
Generalnie - to juz pisałem - przebijacie discovery, tylko okołokulinarnej, powinno chyba pisać sie razem.

pschemo pisze...

Bardzo fajny filmik, tez uwazam ze dlugosc jest ok=]] Wogole cały blog też jest przyjemny=D mam nadzieje ze nie bedziecie mieli nic przeciwko jesli sobie wstawie na mojego bloga clusterMap =D no layout musze zmienic bo bedzie ze zeznalem=\\ a propo zarcia, robicie sobie cos sami na obiady czy tylko w knajpach jadacie??

WiT pisze...

Kojn raz zrobił nalesniki i raz schabowe.
Poza tym tosty i jajecznica rulez.

RedHand pisze...

Komisariat policji z rowerami z lego i pan z mieczem świetlnym wygrywają w tym filmie :-)

Agnieszka pisze...

Kojn, Sadek nic nie mówi, ale zazdrości w duszy - po filmiku pobiegł na tenisa:)

M_Gosha27 pisze...

hej. bardzo interesujące ...Pizza z makaronem lub z ziemniakami ... Warto eksperymentować w domu?? Poproszę więcej propozycji na sobotnie obiadki :))

kojn pisze...

hihi ... zawsze chciałem mieć Jego wagę... ale się trochę rozpędziliśmy i nie gdzieś daleko od wartości początkowych szukaliśmy wspólnego punku ;) teraz będziemy (mam nadzieje że Paweł też) szukać go po drugiej stronie osi .... ale dzięki że zauważyłaś ;)

drojg pisze...

nie no, panowie gratuluje, tegoroczny oscar w kategorii filmy krotkometrazowe pojdzie w wasze rece :)

a tak na serio ja chce wiecej! oczywiscie nie zawsze jest to pewnie mozliwe ale robcie ile sie da, no i dlugosc w sam raz, bo ten 40min byl momentami nuzacy.

Karolina, ktora pracowala w Plusie ;) pisze...

a mnie tam nie ma zeby zrobic efektowna i oszalamijaca kariere;)
8 h - wyzywac sie "oralnie" kto by nie chcial;)
i jaki zysk dla parnera, ktory moze byc pewien ze nie uslyszy ani jednego slowa wiecej po powrocie do domu
serdecznie Was pozdrawiam i przesylam mnostwo cieplych mysli z zimnej i dalekiej planety

ps. czekam na jakies filmiki pokazujace piekno meskiego, informatycznego ciala na tle orientalnej scenerii ;)

kfaz pisze...

to ja się tylko dopisze pod Karoliną z zapytaniem czy ciągle obiadki są grane najpóżniej o 11? :-)

aaa i jeszcze zgłoszę reklamacje, że w poprzednim filmiku wykryłem małą ściemę. Niby Wit opowiada o tych telefonach stojąc na przedmieściach Tokio a doskonale widać jak Ikarus za nim przejeżdża :-D Byście się chociaż przyznali, że to wszystko jest w Ząbkach kręcone ;-P

Anika pisze...

Rewelacja:D