wtorek, 3 stycznia 2006

TbN na urlopie - Szczyrk

WiTam!

Staram się wykorzystać urlop do maksimum. Wczoraj wróciłem ze Szczyrku. Trzy dni imprezy, jeden na stoku. Sylwester w gospodzie góralskiej, wejscie spóźnione, wyjscie po "warszawsku", dużo się dzialo. Teraz walczę z przeziębieniem i załatwiam ostatnie sprawy przed wyjazdem. Niedługo znów kilkanascie godzin lotu i jestem w Tokio.
Fotki poglądowe poniżej.



3 komentarze:

carolajn pisze...

wit..., kojn cie udusi za to ostatnie zdjęcie:P :) :)

Adie (s2131) pisze...

Heh.. to ostatnie zdjęcie to tak z łezką w oku co? W Tokyo to pewnie sam "suhaboshuchaku" kosztuje nie 8zł a 800Y min.

kojn pisze...

kolejna klawiatura poszła się ..... zalana ślinotokiem. A ceny .... jakby w Yenach?!