czwartek, 5 stycznia 2006

Smutek

Czekają mnie kolejne 3 miesiące przerwy w błogim i barwnym życiu z najlepszą z żon.
Sam nie dam rady opisać tego co czuję. Kazik Staszewski zrobił to kiedyś świetnie.

Świat co mnie otacza przestał mieć znaczenie
Odkąd ciebie poznałem, utraciły na ważności
Rzeczy traktowane jako wielkiej wartości
...
Wtedy szybko się pojmuje, co znaczy tęsknić
I radość z okazji z kimś kogo kochasz być
Nogi same niosą do słońca
Nie myśli, że można się popalić od gorąca
Wtedy tracą na znaczeniu rzeczy w które się wierzy
Tylko na jednym życiu ci zależy
...
Gdy cię widzę, cały świat przestaje istnieć
Gdy cię nie ma, nie mogę przestać o tobie myśleć
...
Teraz konkret. Podajesz bagaż mój z wagonu
Jestem szczęśliwy, że cię będę miał tu
Później bagaż podaję, gdy wsiadasz do wagonu
Załamka kompletna, wszystko bez sensu, na pewno pamiętasz
Mamy to szczęście. Ja mam ciebie jak i ty masz mnie
Ot, i całe moje zdanie o tym
Celebruj to, czego chcesz być godnym

Gdy cię widzę, cały świat przestaje istnieć
Gdy cię nie ma, nie mogę przestać o tobie myśleć

Ciężko cholera, blog się zrobił bardziej osobisty niż zakładaliśmy, nie na marne zwany jest sieciowym terapeutą.

6 komentarzy:

Sadek pisze...

Tylko 3 miesiace, a Wy aż tak rozpaczacie?
Wziąć się w garść i pozytywne wpisy szybciutko!!!

WiT pisze...

Nie martw sie Kojn, juz do Ciebie jade!

n€x¤R pisze...

wiesz wit.. wydaje mi sie, ze chodzi mu o ta druga zone.. (;

kojn pisze...

Każdemu się może pomylić, w końcu PO ślubie to z Witem mieszkam najdłużej ;)

Yolusia pisze...

nie wiem co napisać, próbuję 4 raz, żadne słowa i żaden komentarz nie pasują...
tęsknię OGROMNIE, mimo, że wszyscy nasi bliscy tu na mnie czekają...
po 24 godzinnej podróży jest to dla mnie wczesny ranek, już wstałam jednak do nowych i starych obowiązków, do przyjemności - dlatego mam nadzieję, że ten czas do Jego powrotu minie z szybkością światła a tęsknota zostanie przytłumiona rzeczywistością, w ktorej dziś sie obudziłam
... Wit, moja zastępczyni, opiekuj się moim Kochaniem czule ;)...

Ewuś pisze...

Yolusia, Kojn dacie radę!!! Ja wiem, że są to naprawdę ciężkie i smutne chwile (bo sama byłam w takiej sytuacji, jak mój Maciek tam był), są wzloty i upadki ale prawdziwa miłość to przetrwa (przepraszam, że brzmi to może banalnie, ale to prawda). Nikt, kto nie był w podobnej sytuacji, nie wie tak naprawdę jak tych dwoje może się czuć i że nawet trzy miesiące mogą być wiecznością!! Ale jeśli przetrwaliście już tak wiele, a wasza miłość, widzę, że kwitnie to uwierzcie mi teraz będzie łątwiej i czas będzie leciał szybciej i nim się obejrzycie będziecie już razem :)!!! Trzymam kciuki, oby ten okres był lżejszy i śmignął Wam tylko w kalędarzu!!!