piątek, 6 stycznia 2006

Pow-root


Wakacje dobiegają końca, pierwszy raz byłem na nich we własnym domu. Szalone dni. Spotkania, imprezy, rozmowy, obserwacje. Notoryczny brak czasu. Mieszane uczucia.
Udało się, jedno wielkie ładowanie baterii. To było mi potrzebne.

Oczywiście niekończące się porównania mam w głowie, nie będę jednak Was nimi zamęczał. Nie mają one teraz sensu - taki wniosek.
Pojadłem, popiłem, samochodem pojeździłem. Z uśmiechem na ustach wracam do Tokio.
Moja część druga przede mną. Znów mam jakieś plany, pewne cele, chęci.

Trzymajcie kciuki!

10 komentarzy:

hal pisze...

Trzymamy ;-)

Anonimowy pisze...

Widze ze sporo podrozujecie po Japonii.
A znacie ten adres:
www.japan-guide.com
Glownie polecam dzial FORUM, tysiace
wspanialych rad dla turystow.
W dziale o KRAKUSIE a raczej o ogorkach kiszonych podalam Wam adres sklepu gdzie je sprzedaja.
W dziale o Enoshimie trzeba by zmienic "moze" za "morze" bo w oczy kuje.
Poza tym nie zgadzam sie z wasza opinia ze pociagi na linii Hanzomon-Dentoshi czesto maja spoznienia.Mozna regulowac zegarki wg odjazdow i przyjazdow tej linii. Chyba sie wam pomylilo z CHUO line, tam bywaja problemy bo linia ta jest "ulubiona" linia samobojcow, krzy sie rzucaja pod jadace pociagi.
Pozdrawiam
Aga

n€x¤R pisze...

wit - kciuki trzymamy, no i obiecalem ci link z fotkami ladnych japonek:
to wlasnie tu

pomysly znajda sie same. 'szukajcie a znajdziecie' (; nie obawiam sie o brak tresci na tbn a chwilowe przestoje beda wam wybaczone (:

ps. ten generator literek to juz przesadza. zastanawiam sie czy on nie zapamietuje osoby i jak sie odpowie dobrze, to nastepnym razem daje trudniejsze. teraz mam cos jakby traowznda

kojn pisze...

znalazł się następny obrońca Kraju Kwitnącej Wiśni ... nie zmyślamy sobie tutaj informacji, i jak mówimy, że coś jest do dupy, to dlatego, że nas to dotknęło. Na linii Hanzomon ja kiblowałem dwa razy (na pięć) po 2,5h, Wit chyba ze 3. Co do błędów ort. sposób wytykania pasuje raczej do Onetu, więc może tam się wykażesz lepiej. Może oczywiście poprawie ;)

WiT pisze...

Pozdrowienia z Londynu! Na lotnisku naprawde pracuja sami Hindusi... :)

Poza tym pada :D

adamo pisze...

Miedź panuje :)
ps: z ciekawości, udało Ci się kupić coś za euro?

Anonimowy pisze...

No to mieliscie "szczescie", ja jezdze ta linia dwadziescia pare lat i opoznienia byly sporadyczne, przynajmniej jak ja jechalem.
A ta agresja zupelnie nie na miejscu,
chcialem dobrze.
Mimo to pozdrawiam
Aga

markus07 pisze...

Dodam moje 3 zdania.

Anonymous napisał...
"przynajmniej jak ja jechalem."
niżej
"Mimo to pozdrawiam
Aga"

Litości o literówki morze i może ...
Jesteś ON czy ONA?

Trzymajcie sie chłopy - a jak zima? Taka straszna jak w TV pokazują? 3 metrowe zaspy ?

WiT pisze...

Kupiłem słuchawki do Ipoda ale za funty. W niektorych sklepach jest wystawiona tablica z informacją o przyjmowanym euro.

kojn pisze...

u nas sniegu nie ma wcale! ... ale w górach właśnie jest tak jak piszesz