środa, 11 stycznia 2006

Mamy nowy piecyk


Stary wyzionął swojego czarnego, przypalonego ducha.
1500Y i prawie nowa Toshiba błyszczy w kuchni.
Teraz nasze tosty są młodziutkie, rześkie i pachną tostowaną świeżością ;)

9 komentarzy:

kojn pisze...

Pierwsze pachniały detergentem, do czyszczenia piekarników. Ale Witowi nie dane było ich zjadać ;)

Czlowiek-wyrzutnia pisze...

A obczailiscie juz grzejnik do patelni?;)

WiT pisze...

Weź nic nie mów Darek.

Dla niewtajemniczonych: nasz blat grzejący dziala tylko z jednym konkretnym garnkiem. Nie działa z niczym innym. Próbowaliśmy kombinować z obciążeniem, obwodem, kształtem - NIC.
Jest idea, że ten garnek ma wokół siebie pozytywną aurę - dlatego działa.

Yolusia pisze...

"Stary wyzionął swojego czarnego, przypalonego ducha", na szczęscie tylko ja wiem jak jest prawda.... Kojna nie było wtedy w domu :)

małżowina pisze...

teraz mówi się "jest orange" ;-) btw a może chodzi o rodzaj materiału, z jakiego zrobiony jest garnek?

Agnieszka pisze...

Nowy Rok -Nowy Piecyk:)

adamo pisze...

a co tam w piecyku się rusza? ;) ... mniam, mniam ...

Anonimowy pisze...

Smacznych tostów i innych przyjemności życzymy.
Trzymaj się i uważaj na samurajów.
P.S Ładne zdjęcia

Pozdrowionka

WiT pisze...

Dziekuje, dziekuje.

W piecyku 2xmini pizza.