poniedziałek, 9 stycznia 2006

Ja mam dwadzieścia lat, ty masz dwadzieścia lat...

...przed nami siódme niebo

W końcu zobaczyłem kogoś w kimonie na ulicy. Dzisiejsze święto dorosłych, Sejin-no-hi to wejście 20-sto letnich Japończyków w świat dorosłych.
Przed nimi legalny zakup alkoholu i papierosów!!! W dzień pokazują się na ulicy w kimonie obowiązkowo przyozdobionym futerkiem, wieczorem idą do knajp, rano jest dużo śmieci na ulicach.


Poza tym wróciłem do "siebie". Dobrze mi.
Opanuje tylko wszystkie zdrowotne przypadlosci które mnie ostatnio trzymają i będzie dobrze.
Znów robię zdjęcia ludziom.



Nie ma Joli... :(

4 komentarze:

markus07 pisze...

Mina Kojna mówi wszystko...

daro pisze...

Ja nie mam 20 lat, choć niewątpliwie bym się zamienił, pod warunkiem, że niebyłbym 20-letnią japonką.

Anka pisze...

WiT--> dobrze, że jesteś, że dotarłes w jednym kawałku;)

Kojn-->z każdym dniem coraz bliżej do Waszego ponownego spotkania:)

Yolusia pisze...

nie ma Kojna ::::::((((((((((((
Koteczku kochany fizycznie mnie tam nie ma, ale jestem w "kieszonce" - jak ZAWSZE...