wtorek, 13 grudnia 2005

Wieś

Weekend spędziłem na wsi.
Wieś ta to tak naprawdę nowoczesne centrum, obszerny uniwersytet i pola, lasy, górki. Nazywa się Tsukuba. Jest miastem wybudowanym na potrzeby EXPO wiele lat temu. 40 minut pociągiem z Akiby.
Sobota, 7:00 rano, pobudka. Rowerek do przystanku, darmowy busik pod górę, kolejka na Gubałówkę i jesteśmy na 800m. Dwa wzgórza, jedno męskie - drugie damskie. Podobnie jest na Gibraltarze - tyle że tu widok bardziej zróżnicowany. Widać Fuji i smog nad Tokio, wiatraki i posąg największego stojącego Buddy na dole. Na obu szczytach świątynie.
Zejście na piechotę spowodowało, że jeszcze dziś nie mogę za bardzo chodzić. Łydki i kolana przyjęły na siebie cały trud schodzenia po dziwacznych schodach w lesie.
Weekend zmienił dużo. A tak się właśnie zaczął...








1 komentarz:

Anonimowy pisze...

zdjecia - rewelacja. tyle mam do powiedzenia ;)