czwartek, 15 grudnia 2005

Pierwsza kobieta w kosmosie



W końcu, łysy gajdzin ma swoją gajdzinkę ;). Gdy przyszedłem, rączki były już na kołderce, grzecznie jak Japonii...

9 komentarzy:

n€x¤R pisze...

!!!!no to gratz!!
^_^

jolu - mysle, kojn [i wit] pozwoli ci wpisac swoje wrazenia na tbn! czekamy na porcje swierzego, nieskrzywionego [nieskosnego] spojrzenia na kraj kwitnacej wisni... chociaz pora roq srednio sprzyjajace na kwitniecie. wy za to wygladacie jak najbardziej kwitnaco (;

tylko pamietajcie, ze "nawet kota mozna na smierc zaglaskac" q:

Sadek pisze...

No i doczekalismy sie! :)
Rozumiem, ze jak juz sie nacieszycie soba (za czas jakis ;) ) to pojawia sie wpisy nowego, pozytywnego Kojna.
Pozdrowionka :)

Sadek pisze...

P.S.
te raczki na kołderce to chyba pojawily sie tuz przed Twoim przyjsciem WiT, bo wypieki na twarzy Kojna świadczą na jego niekorzysc ;)

carolajn pisze...

no..w końcu! ciesze sie bardzo że jesteście razem. az mi sie łezka w oku zakręciła..:)
mam nadzieje ze jola przekazała od nas wszystko-tj- pozdrowienia itp.:)
czekamy na duuużo szczęsliwych zdjęć:):*

fascik pisze...

Oj oj....wypieki faktycznie są :-) Coś się działo, coś się działo, fajnie. Nie wiem kim jest tam miła Pani ale ładnie wyglądacie razem w łóżeczku ;-D

carolajn pisze...

.....żyjecie jeszcze?:)

WiT pisze...

Żyjemy, szukamy tego MAC'a dla ciebie. Nie ma takiej firmy.
Szukalismy w luksusowych perfumeriach, zwykłych drugstorach - są Shiseido, Kenebo, Maybeline itd. O Macu nikt tu nie slyszal. Moze w zwyklym DEPATO dostaniemy dzis...?

Anonimowy pisze...

Coś widze że strona już trochę obumarła, nie ma nowych wpisów , zdjeć, czyżby to juz koniec ?.

Yolusia pisze...

żaden koniec, dużo się ostatnio dzieje, dlatego nas nie bylo. A nowy post już jest :)