sobota, 10 grudnia 2005

Kwartał

Jedna miła pani, powiedziała mi kiedyś coś w tym rodzaju:
- Panie Krzysztofie, jak się jest zagranicą, to się tylko Piątki rejestruje.
Jak to piątki! - myślałem, 5 dni pracy, od 10 do 19 stej ... co my to dzisiaj mamy, Piątek ... kiedy to ja ostatnio ... Piątek, kiedy to ten weekend? O już Piątek ;). Tak więc jestem tu już 14 piątków. Bywało różnie, w sumie każdy tydzień kończyłem innym podsumowaniem, przerobiłem tu niemal wszystkie rodzaje emocji, od złości do fascynacji. Jak jest po pierwszym kwartale?

Nieźle, wszystko toczy się tak jak zaplanowałem, nauczyłem się mnóóóóóstwa nowych rzeczy, (zapomniałem pewno jeszcze więcej), schudłem kilka kilo i poprawiłem kondycję. Poza tym jeszcze kilka malutkich personalnych sukcesów. Nauczyłem się w końcu tych cholernych UNIXów, a fakt, że znajduje coraz mniej odpowiedzi na moje pytania świadczy, że są one coraz bardziej zaawansowane. Założyłem kilka blogów, na które regularnie coś wpisuję ... żeby zacząć pisać, trzeba zacząć pisać.

Przede wszystkim jednak, wiem co chce robić, a głównie czego nie chce. Wiem gdzie chce mieszkać i wiem jak ważna jest dla mnie rodzina. Czy musiałem tak daleko wyjeżdżać ... chyba tak. Tylko druga półkula da ci szansę zobaczyć twoje życie z innej perspektywy ;) (no może nie zupełnie) Chyba w końcu się poznałem, ciekawe jak człowiek może przeżyć wiele lat mając o sobie bzdurne pojęcie.

Wiem jak ma wyglądać moje następne pięć lat i może się to uda zrealizować.

Wracając do mojego pobytu tutaj ... ostatnio opisując Japonię, nie zostawiłem na niej suchej nitki, jednak można się tu dopatrzeć sporo pozytywów. Pozytywy oczywiście dostarcza wam Wit. Ja tylko chcę uspokoić, nie eksperymentuję już z jedzeniem, więc mam kilka sprawdzonych miejsc z pysznym jadłem. Zaczynam lubić surowe ryby, grzyby i rosoły z sezamem. Nadal jadam mało słodyczy, bo to co tu jest nazywane słodyczami to jest jakaś koszmarna pomyłka. Skończyły się drobne problemy zdrowotne, więc i świat nabiera różowych barw.

Teraz czekam tylko na Jolę .. juz tylko 5 dni. Sprzątam jak dziki mieszkanie, piorę stare materace, kołdry i takie tam, robie listę zakupów. Ekscytujący okres.
Niedługo pojawią się też fotki zarobione przez Jolę i przeze mnie. Będzie więc kolejny punkt widzenia. Na pewno barwniejszy ...

6 komentarzy:

Zwierzaki-cudaki pisze...

Trzymajmy sie ramy...

n€x¤R pisze...

o matko! co to beda za zdjecia, po 14 piatkach nie widzenia sie!
namaluj cos na suficie, zeby jola miala co wspominac ^_^

Yola, Kojns' Wife pisze...

Nexor, nieprzyzwoity jesteś ;), hm myślę, że nie tylko ja sufit będę oglądać - zatem ciekawa kreska będzie bardzo pomocna :)

kojn pisze...

a ja tam mam na co patrzeć będąc na dole ;P

n€x¤R pisze...

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W DNIU URODZIN ^_^
...dla wita ma sie rozumiec.
po japonsq nie powiem, ale mysle, ze nawet wolisz po polsq q:

Sadek pisze...

Przyłączam się oczywiście :)

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO WiT !!!