sobota, 31 grudnia 2005

Hakone-Yumoto

Przyjazd pingwina z Polski skłonił nas do wycieczki za miasto. Pojechaliśmy do wychwalanej w przewodnikach miejscowości Hakone.


Dojazd nie był prosty. Przesiadka z normalnego pociągu, do starego pociągu, potem kolejka szynowo-linowa jak na Gubałówkę by na końcu przesiąść się w kolej linową wiszącą. Pochłonęło to masę pieniędzy, ale widoczki były niezłe.



Na górze odnaleźliśmy kilka śmierdzących siarką dziur oraz bulgoczących basenów.

Największą atrakcją było jedzenie czarnych jajek, gotowanych w naturalnie wrzącej wodzie z domieszką siary. 500 yenów za 6 sztuk ... ale wrażenie niezłe, pachnie jak zbuk, smakuje jak zwykłe jajo ;) polecam.



Na sam koniec udało nam się namówić Alka i jego lepszą połówkę na żarełko w naszej ulubionej suszarni. Było przemiło, szkoda, że tak krótko.



Pisze mało, bo wy też przestaliście komentować ;( ... nie ma bloga, bez czytelników.
Nie zmienia to jednak faktu, że chcemy Wam życzyć samych sukcesów, osobistych i zawodowych, żeby nowy był lepszy, a stary wspominany dobrze w nowych lepszych okolicznościach. Coby Wam nie zabrakło pomysłów na życie i żeby były one odważne i dalekosiężne. Jednym słowem Najlepszego!!!

8 komentarzy:

Sniq pisze...

Ejj... piszcie więcej! :)
zapewniam że biernych (czyli nie komentujacych) czytelników jest cała masa
ja tu wchodze 2razy dziennie żeby sprawdzić czy nie ma nowego wpisu ;)
mam plan jechac do Japonii w te wakacje na praktyki studenckie...
wasz blog po części mnie do tego zachęcił
Pozdrawiam

Rychu pisze...

Że nie piszemy to nie znaczy że Was nie czytamy ;]. Muszę przyznać że wyszły Wam zajebiste zdjęcia zawsze Wita za to podziwiałem ale tym razem i Was musze za to pochwalić ;P. No to wszystkiego najlepszego na nowy rok żeby jakoś dalej Wam się dobrze wiodło i jak najwięcej dobrych rzeczy Was spotkało. Koniecznie napiszcie jak tam nowy rok obchodzą i do następnego komentarza...

fascik pisze...

Ja również czytuję, oglądam, podziwiam... :-)

kroll2 pisze...

To , że nie komentujemy nie znaczy że nie czytamy. Zawsze mozemy wazelinować , że notki nas oszałamiają do tego stopnia że nie umiemy godnie tego komentować albo po prostu nam sie nie chce. Czemu piszę jako wiele osób ? Nie wiem , może rozdwojeniem jaźni. Ale zapewniam , że czytam ;-) Pewnie w związku z różnicą czasu wy już jesteście w nowym roku. Więc wszytskiego najlepszego !

kojn pisze...

Noooo, taki odzew to rozumiem ;) ... my już PO ... jutro rano coś skrobniemy ... zachęceni komentarzami postaramy się pisać więcej ... jeszcze raz szczęsliwiego Nowego Roku!

n€x¤R pisze...

jak nie ma co komentowac to ... co komentowac? (;
teraz jest okazja wiec - po pierwsze to uwazaj z 'pingwinem' bo i tobie dziubek urosl niezly.
po drugie - WTF is zbuk?

fajnie wam... tak sobie jezdzicie do tej japonii.. ja tam do wloch [wlochów?] moge - 127 tamtedy przejezdza q:

kojn pisze...

zbuk m III, D. -a, N. ~kiem; lm M. -i
?jajo ptasie (drobiu) w stanie rozkładu wskutek zakażenia zawartości bakteriami gnilnymi?

Mati pisze...

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku !!! Przede wszystkim wytrwalosci i wiele milych chwil w tym jakze pieknym, ale odleglym i diametralnie odmiennym dla nas kraju. Wrazen Wam nie brakuje co widac w tej bogato ilustrowanej cyfrowej postaci ;) Korzystajac z okazji podziele sie swoimi wizualnymi doznaniami z dni poprzedzajacych Nowy Rok. http://www.pjwstk.edu.pl/~mati/lazienki/
Jeszcze raz Szczesliwego Nowego Roku!