piątek, 11 listopada 2005

Pot


Jak już kiedyś Carolajn wspominała na łamach tbn, Japończycy jakoś nie potrafią dopracować umiejętności używania dobrodziejstwa klimatyzacji w pociągach.
Latem, podczas niemiłosiernych upałów, klima chłodziła na całego. Marzłem w pociągu, po czym wchodziłem do pieca na peronie, przechodziłem do drugiego pociągu, ekspresu polarnego...
Teraz - rewanż: marznę na stacji, wchodze do wagonu, okulary parują, klima nie działa, nie ma czym oddychać. Trzeba zdjąć marynarkę (najchętniej bym zdjął też buty). W ciągu minuty mam mokre plecy.
Osochosi?

Moja teoria jest taka, że to jedyna możliwość aby zmusić Japońskiego salarymana do zostania w domu - gdy się przeziębi...

2 komentarze:

n€x¤R pisze...

dobry pomysl z reklama, a tu dobry pomysl na zdjecia.
geometria to fajna zabawka q:

daro pisze...

bardzo intrygujące-matematyczno-komunikacyjne zdjęcie.