niedziela, 6 listopada 2005

Poland Day

Wczoraj gościłem na Dniu Polskim zorganizowanym przez Ambasadę. Impreza miała na celu przybliżenie przybyłym Japończykom Polskiej kultury, tradycji jak również podstawowych informacji, choćby geograficznych. Opowiadano im więc, wyświetlano filmy, zorganizowano quiz wiedzy o Polsce. Był też bigos, pierogi i szarlotka (ciasto) ;).
Ciekawe, że w Tokio jest grupa Japończyków, którzy w ramach hobby przebierają się w tradycyjne polskie stroje ludowe i tańczą Krakowiaka czy Mazurka na takich imprezach. Robią przy tym taki show, że cała sala bawi się jak na weselu. A dla Japończyków to nie lada orient.
Powiedziałem parę słów publicznie, wszyscy chcieli robić sobie ze mną zdjęcia :)


Za tydzień kolejne spotkanie w tym stylu, tym razem w parku pod namiotami.

6 komentarzy:

carolajn pisze...

skąd sie wogóle pojawiacie w takich miejscach?..szkoda że mało zdjęć z japońskimi kakusami:)) ale czad!!!!!!
ps. a gdzie kojn?

carolajn pisze...

miało być krakusami...coby nie wyszło kaktusami:P sorka

WiT pisze...

No tak jakoś się pojawiamy, nie zawsze razem. Ktoś musi pracować, żeby drugi mógł odpoczywać :)

Yola, Kojns' Wife pisze...

a kto odpoczywa a kto pracuje? i co autor Wit miał na myśli?

WiT pisze...

akurat ja pracowalem a Kojn odpoczywal w ta sobote

lisi pisze...

... eee, no to niezle .. to chyba jedna z nielicznych okazji zeby cos wszamac typowo polskiego nie zastanawiajac sie czy np. czy w tym rosole jest tylko kurczak czy moze cos jeszcze ... :]