poniedziałek, 7 listopada 2005

MyCashmere

Jak już wcześniej pisałem, miałem możliwość popracowania troche jako fotograf. Zadanie polegało na zrobieniu zdjęć nowej kolekcji Japońskiego projektanta Kei'a Mori. Jego marka, MyCashmere, to kaszmirowe ciuszki dla kobiet.
Dziś mogę pokazać już skrawki efektów dwóch dni sesji zdjęciowych.







Przez dwa dni zrobiłem 1400 fotek. Trzy modelki, różne lokalizacje: studio, ulica, restauracja. Dużo się nauczyłem, dziewczyny wykazały się wyrozumiałością i cierpliwością. Niedługo będzie można zobaczyć te zdjęcia w nowym sklepie internetowym MyCashmere.

12 komentarzy:

Sadek pisze...

Pierwsze zdjecie rulez!
Moze troche za duzy czas naswietlania i obiekt ciut rozmazany, ale za to jaki piekny!
Jestem zakochany w ...

V70 :)

P.S.
No i oczywiscie wiecej zdjec!
Jak nie masz V70 to moga byc ostatecznie modelki ;)

hal pisze...

o ileż przyjemniejszy przedmiot (podmiot?) pracy niż jakieś tam systemy informatyczne ;-)

fascik pisze...

Nooo ciekawe fotki, zarówno kompozycja jaki i obiekty zatrzymane na fotkach. Zapewne były to mile spędzone dni ;-)

daro pisze...

Niezłe te volvo mają w Japonii.
Nie zapomnij o kolegach i zabierz nas czasami na jakiś casting, ja mogę trzymać statyw :-)

Yola, Kojns' Wife pisze...

niezłe, ale w Polsce też niczego sobie... te volviaki...;)
hmm a jakie Mitshubisi mamy:)

Adie (s2131) pisze...

Po tej awarii aparatu coś dalej jest nie tak bo EXIF się nie zapisuje :(

PS: To ilu was tam jest, myślałem że 3ch?

WiT pisze...

Jakiej awarii?! Nic nie wiem o awarii mojego aparatu...

Jest nas dwóch, Darek już pojechał dawno. Nie śledzisz widze Adie dość uważnie stronki ;)

Adie (s2131) pisze...

a zwierzaki-cudaki?

Co do aparatu to zacytuję Kojna:
"... a pozatym ten wielki dinozaur się zepsuł ... i tylko jakieś plamy widać." ... pewnie chodziło o rzutnik ale wszyscy mówili o zdjęciach
Tak czy siak EXIFy wcieło ale nie robie tragedii ;)

WiT pisze...

Kojn pisal o wielkim dinozaurze, video-reklamie na biurowcu w Shibui.

Jesli chodzi o eXIF to po ostatniej poprawce w bloggerze chyba to zostalo wylaczone (ale dodali moderowanie komentarzy :))

Agnieszka pisze...

OK, nie jest to Tokio fashion week, ale też coś:)

Karol pisze...

Chciałem zauważyć, że pani blondynka na zdjęciu 3, 5 i 7 należała do ekipy polskiego pawilonu na Expo Aichi 2005. Nie pamiętam tylko, jak ma na imię.

WiT pisze...

B. dobre spostrzeżenie. Ma na imię Helena.