piątek, 18 listopada 2005

Jesień jest

Chłodno, nos marznie czasem. Gorące napoje w automatach, motocykliści w pełnych kaskach, kozaczki na nóżkach.
Coraz mniej się chce gdziekolwiek wychodzić.
W tej chwili chyba wszyscy Polacy czekają na Święta. To taki moment przełomowy. Chwila wytchnienia po całym roku, spotkanie z rodziną, jedzenie. Picie.
Tu raczej, oprócz świątecznych zakupów, takich tradycji nie ma. Czy ludzie tu więc na coś podobnego czekają? Musi być troche pusto bez tej wizji kilkudniowego odpoczynku, odpuszczenia grzechów, pierwszej gwiazdki i rozmów ze zwierzętami...




6 komentarzy:

Sadek pisze...

Oho! Cos mi sie wydaje, że ostatnie zdjecie przypadnie Agnieszce do gustu :)
Wreszcie takie o jakie sie domaga od pewnego czasu.

Pzdr.

kojn pisze...

Co do dni wolnych, to dowiedziałem się, że jak sobie Japończyk nie wyjedzie gdzieś po studiach, to potem dopiero na emeryturce. Nie ma czegoś takiego jak dwa tygodnie urlopu, a jeden z kolesi na swój ślub w polsce, dostał 3 dni urlopu ;( ... jedyne co ich tu ratuje od wczesnej śmierci, to średnio jeden dzień państwowego święta w miesiącu, ale to niezbyt pocieszające.

WiT pisze...

No moje dwie koleżanki jadą do włoch w grudniu bo to ostatni dzwonek. W marcu zaczynają pracę i przewidują, że przez dwa pierwsze lata nie będą miały urlopu.
A ja im mówię, Wenecja - w grudniu?!

n€x¤R pisze...

ostatnie zdjecie - fajne.
a ten plakat? jestem pewien, ze pisze sie kawaii a nie cawaii. co to wogole jest? jakas kapela? reklama?
...ale faktycznie kawaii ^_^

WiT pisze...

Super Cawaii to taki miesięcznik o modzie (read more).
A tu real foto.

Adie (s2131) pisze...

Co do "real foto":
ta tabliczka na stojaku to oznacza:
"nie czytać na miejscu" czy
"towar podaje sprzedawca" ???
;)