sobota, 26 listopada 2005

Dwaj amigos

Piątek, Fridays, amerykański lunch. Fajne jest gdy podchodzi kelnerkai mówi: "Hi, my name is Ayumi. I will be your servant today...".


10 komentarzy:

hal pisze...

hi, hi, te męskie fantazje... ;-)))

Adie (s2131) pisze...

kwintesencja Japonii ;)

n€x¤R pisze...

kojn nie wyglada na amigo a raczej na PADRE (: we wloskiej knajpie ayumi zastapili na pewno corka lokalnego yakuzy, sadzac, ze szukacie nowych terenow do ubicia interesow

n€x¤R pisze...

ps. krawat z pejotka! ^_^

daro pisze...

nie wiem dlaczego ale wygladacie jak na kadrach z "kawa i papierosy" jj.

carolajn pisze...

wybierzcie sie do hard rock cafee jak jeszcze nie byliście..nawet fajnie tam jest..:)
ps. nie sniłam sie wam dzisiaj? bo mi sie z kolei śniło,że was odwiedziłam w tokyo..nie wiem jak sie tam znalazłam ale przenocowaliście mnie i kojn miał takie duuuże łóżko ,ale spoko jola kazali mi spać na materacu:P hehe:* dziwny sen, w zasadzie o niczym ale odwiedziłam was chłopaki:)pozdrawiam

WiT pisze...

No wlasnie ktos tak dzis chrapał wysokim tonem, jak suseł, w nocy...

kojn pisze...

w snach nawet grzeczny jestem ;) dzięki za odwiedziny!

Yola, Kojns' Wife pisze...

no, :) no :) no :), jeden dzień mnie nie bylo, jeden dzień... i juz jakieś lóżko :), jakiś materac :), i Kojn grzeczny we śnie:)... Kojn grzeczny we śnie ????????????????????? coś tu nie gra ... :):)..., ja tez wciaz od nowa teleportuję się do Toookiiiijooooo, suseku, już się nie mogę doczekać Twojego chrapania :D, Wit spoko glowa, Kojn za chwilę nie tylko będzie chrapal, już ja tego dopilnuję :D;

lisi pisze...

... a Panowie to przepraszam, z Sycylii przyjechali interesy robic ?? ;) hihi ... widac, ze pelna profeska ... :]