sobota, 1 października 2005

Leniwa sobota

Fajne jest, że gajdzini się sobie kłaniają. Co przechodzi koło mnie biały albo czarny to mówi mi dzień dobry. Normalnie jak na mazurach, machanie łapkami.

Dziś leniwy dzień, reset, relaks, drzemeczka. Wizyta nad morzem (już nie na Twojej ulubionej plaży Daro...), dobre włoskie jedzonko z widokiem na surferów, nawet kajty tu dotarły.

Poza tym ja odkrywam podcasty, świetna sprawa. Eklektyczna zawartość w podzielonych na audycje transmisjach internetowych. Synchronizujesz raz na jakiś czas i masz "wszystkie radia świata" w kieszeni. Pro i amatorskie, muza, newsy - co tylko chcę.





Kojn się bawił z fontanną, naprawde fajnie to wyszło:



6 komentarzy:

kojn pisze...

bawiłem ??? ... nic między nami nie było ... Ja TU ona ....TU!

Mati pisze...

Drugie zdjecie fontanny rewelka! Wyglada jakby bylo robione pod woda ;)

Anonimowy pisze...

głodnemu chleb na myśli..."bawiłem?"

Jola, Kojn's wife pisze...

aaa mi fontanna zniknęła? piękne te fontanny...

Jola, Kojn's wife pisze...

"save as"... sixth was saved by me...bjutiful...maj fejvorit :)
....

a tak out off topic - to literki do weryfikacji mogłyby być czasem krótszym ciągiem znaków...czy coś sięda w tej sprawie zrobić, żeby np blog generował trzyliterowe ciągi?

WiT pisze...

no way