wtorek, 18 października 2005

Dobrze, że ktoś poruszył ten temat - FRYZJER

Salonów tutaj pełno, i jak wiadomo, Japończycy najlepszymi fryzjerami są i basta! Na naszej dzielnicy jest kilkadziesiąt, jak nie kilkaset miejsc, z czerwono-niebieskimi (obracającymi się) słupami, które oznaczają salony, saloniki fryzjerskie. Ceny od Y3000 do ... jak się dobrze kobiety orientują... chyba nie ma górnej granicy. Kolega jednak pokazał mi miejsce gdzie można po prostu pozbyć się włosów, metodą nie chemiczną. Wrzuca się Y1000 do automatu .... ha pobudza wyobraźnie ?... pobiera się kwitek i idzie do wolnego stanowiska. Stanowisko wyposażone jest w fotel, maszynki do golenia i Panią co wygląda jak by strzygła owce (faruch, maska). 10 minut ... 15 razy Hai! .... i fryzurka jak nowa ... na koniec odkurzanie głowy centralnym odkurzaczem z długą rurą .... i do domu.

4 komentarze:

n€x¤R pisze...

15 razy w 1o min... o matko. dwa miesiace przerwy by mi chyba nie wystarczylo na takie czasy (;

Adie (s2131) pisze...

No to czekamy na zdjęcie nowej fryzury kojna :D. Czyli fryzura na skina kosztuje 1000Y czy inne też prowadzą?

kojn pisze...

Pani zaczęła od fryzurki "na grzybek", ale kazałem jej ściąć to cholerstwo ;)

WiT pisze...

Teraz jest tu nowy trend wśród salonów - strzyżenie na minuty. 150 jensów kosztuje minuta. Możesz sobie zamówić np. fryzurke w 7 minut.