poniedziałek, 10 października 2005

Akiba x2

Koszty podróżowania sprawiają, że staramy się kumulować miejsca przy jednej okazji. Wczorajsze wybory były jedną z nich. Chcieliśmy założyć z Kojnem konta w banku, okazało się jednak, że w niedziele nie jest to takie łatwe.
Skoczyliśmy więc do Akiby (skrót od Akihabary) z zamiarem polowania na różne używane komputerowe komponenty. Poznane przy okazji poprzednich zakupów boczne uliczki, obfitują w małe sklepiki z dziwnie wyglądającymi sprzedawcami i jeszcze dziwniejszym asortymentem. To często takie miniaturowe złomowiska z wielkimi, jak na ich rozmiary, śmieciarzami poszukującymi pereł. Można znaleźć wszystko. Od starych polaroidów, części do zamierzchłych Mac'ów, po sterty nowych akcesoriów sprowadzanych tu prosto z chin, wystawionych w plastikowych koszykach na ulicę.
To taka nasza giełda elektroniczna, jeszcze za czasów Grzybowskiej, pomnożona razy pięć, z dodatkiem szeroko rozumianej kultury azjatyckiej.



Przy głównej ulicy znaleźliśmy sklep z niby bezcłowym sprzętem dla obcokrajowców. Wiekszość urządzeń sprzedawanych tam, działała na 220V - a miła pani na wejściu opowiadała obficie o prezentowanym modelu odtwaracza:
- Mister! Mp3, Made in Japan!
Potem okazało się, że w Akibie jest więcej tego typu miejsc. Ta dzielnica jest po prostu za duża, żeby za jednym razem zwiedzić wszystko, a mnie po 40 minutach napada stan typowego sklepowo-gwarowo-głodowego znurzenia i nie wiem gdzie jestem.

Już niedłgugo. Dookoła X-boksik na sali o 12:10...

Poza tym cóż, normalka - stacje i pociągi :D



Ciekawe czy po ukazaniu się filmu Suicide Club, czy po doświadczeniach z wypadającym na tory tłumem - zainstalowano barierki z otwieranymi bramkami, w które musi trafić maszynista.

5 komentarzy:

drlex pisze...

Ten jeden pociąg to jak w Matrixie :) miód

Adie (s2131) pisze...

"Made in Japan" no dziewczynka chciała Ci zaimponować że mp3 jest robione w Japonii a nie w Chinach czy na Tajwanie a ty taki niewzruszony ;)

Co do tłumu to musi być niezły stres: stoisz z przodu, wtedy nadjeżdża pociąg a ty czujesz jak z tyłu napiera dziki tłum spychając cię pod koła :)

WiT pisze...

I to ten matrix bez żadnego kręcenia! Sam filtr ND4. Chlernie ciężko się fobi foty z nim ale jak już wyjdą to niezłe :D

:-) pisze...

http://www.prezydent2005.pkw.gov.pl/PZT/PL/WYN/P/140000/149901_61.htm - byliscie prawie %-em :-)

Adie (s2131) pisze...

Podobno oprócz polaryzacyjnego inne filtry da się zasymulować komputerowo (przy RAW)