piątek, 30 września 2005

Yamato night life

Noce bywają dziwne. Wyjątkowo długie i pochłaniające. Podtokijski klimat jest baardzo specyficzny.


Kolejki do taksówek jak za czasów mojej młodości.



Pomieszanie koreańskiej, 20% siociu z gorącą wodą i rozbełtaną marynowaną śliwką nazywa się umeboshi. Smak oleisty. Dziwny też. Kojnowi nie przypasowało. Dla mnie może być, jeśli czymś popić.

Nieodzowne trunki w każdym szanującym się barze. O dziwo jedno i drugie piją czyste!

3 komentarze:

rymo pisze...

hehehe spiryt & zubrowka... faktycznie.. ciekawostka, ze w japonii maja. Jak wiem to sa one od minimum 10 lat dostepne tam, a moze i wiecej :)

WiT pisze...

Dzięki wspaniałej firmie Amipol, która dba aby Żubrówka była tańsza niż w Polsce.

mhulboj pisze...

Kiedys zbieralem polskie akcenty w anime i na blogu umiescilem. Nie bylo tego zbyt duzo, m.in:
- spirytus
- maluch (ale wloski)
- zytnia
- glupie kawaly o Polakach
bylo jeszcze troche, ale juz nie pamietam. Do tego rodacy ktorzy opatrznie zrozumieli artykul dowalili komentarzy o pijanstwie, itp.