niedziela, 25 września 2005

Braki

Przypomniał mi się niedawno stary dowcip, o tym jak Neil Armstrong z kolegami siedzieli na księżycu, przyleciała do nich rosyjska pierwsza załoga żeńska, i jeden z kosmonautów mówi:

-Wiesz Neal, niby wszystko jest, są laski (bez komentarzy proszę, to tylko dowcip), grill, piwo ... a jakoś nie ma Atmosfery!!!


I o ile na księżycu jej faktycznie nie ma, zastanawiałem się, co tu jest nie tak, że jest jakoś tak ... dziwnie. Jakie są składowe tej enigmatycznej atmosferki, klimatu? Zauważyłem kilka rzeczy których tu bakuje, które nie koniecznie na klimat wpływają, ale może troszeczkę.


Brak pierwszy.
Nie ma ... niemal nigdzie KOSZY NA ŚMIECI!
U nas to nieodłączny element każdego miejsca w Polsce, bywają pourywane, przepełnione, ale są wszędzie. W sumie nie wyobrażam sobie warszawiaka, szukającego kosza, nikt o tym po prostu nie myśli,zjadam coś, wywalam, żadnych strategii. Mam pełne kieszenie papierków, zatrzymuję się i opróżniam (kieszenie). Proste zasady. Tutaj jest zupełnie inaczej.
Kupujemy np. napój, za budką z napojami niekiedy są zabunkrowane kosze, jednak nie zawsze mamy ochotę konsumować na miejscu. I tu zaczyna się nasz problem. Bywa, że chodzi się godzinę z pustą butelką w ręku, wypatrując upragnionego kosza, na dany rodzaj materiału z jakiego ona jest zrobiona.
Pozatym śmieci to temat rzeka, z domu można wystawiać dwa razy w tygodniu śmieci palne i organiczne. Butelki plastikowe raz w tygodniu, muszą być obdarte z papierków i umyte. Z tej paranoi kolega nawet szorował plastikowy kubeczek po Nutelli. Szok .. wiem, że nas czeka recycling, ale mam nadzieję, że forma będzie bardziej "user friendly". Ach ... wkurzyłem się aż!!! ...

Brak drugi.
Nie ma dzieci ... pochowane jakoś, nie ma placów zabaw, dzieciaków na rowerkach, nigdzie. Sporadycznie można spotkać matkę z dzieckiem. Jedynie w niedziele kilka sztuk wychodzi na ulice kopiąc kamyczek. Myślałem, że tego nie zauważam, jednak okazuje się, że Polska jest pełna dzieci. Bez nich jakoś tak pusto.


Brak trzeci.
Nie ma zwierzaków. Niemal każdy bluźni na kupki na naszych trawnikach. Ja od kiedy mam pieska (w sumie to moja Lola go ma) dokładam nim tych kupek jeszcze więcej. Tu problem rozwiązano tak, że po prostu nie ma psów. Widziałem 3, zamknięte w samochodzie. I nie miałem pojęcia jak mi tego szczerego psiego uśmiechu brakuje. Tych setek merdających ogonków chodzących po wszystkich naszych osiedlach. W sumie to i tak by nie maiły gdzie chodzić bo ...

Brak czwarty.
Brak zieleni ... parków, parczków, skwerków, drzewek, trawników, trawniczków, klombów, pasów zieleni i innych takich podobnych. Tu z tego zrezygnowano... ogromny ścisk i kasa, za metr kw. spowodowały, że sobie to odpuszczono ... co prowadzi do ostatniego na dzisiaj braku.


Brak przestrzeni.
Ścisk, tysiące ludzi, wszędzie i o każdej porze. Ogromny ruch, wąskie ulice i do tego identyczne twarze, z miną typu "BUS FACES". Jeśli obcy Japończyk ci czegoś nie sprzedaje, to dla niego nie istniejesz.

eeee.. i tak za długi mi wyszedł ten post, więc niech to będzie Wielki post dla was. Idziemy głosować ... mam nadzieję, że jak usłyszycie, że PJKM zdobyła 50% poparcia w japoni... to znaczy, że tylko Ja z Witem głosowaliśmy.

15 komentarzy:

WiT pisze...

Hehe Kojn nie widziałeś jeszcze jak właściciel zatrzymuje się gdy jego piesek chce zrobić kupke. Gwałtownym ruchem wyjmuje siateczke i podtyka mu ją pod zadek, mimowolnie odwracając głowę. I tak patrzą na siebie przez dłuższą chwile, prosto w oczy :D
Kiedyś zrobię fotke.

daro pisze...

To teraz moje braki, bo i ile brak braków w uzębieniu można odczytać jako pozytywny, to braki związane z tbn są następujące i wcale nie pozytywne:

Brak telefonu
608 584 XXX, kojn miał ten telefon od prawie samego początku, no a przynajmniej od końca drugiego roku. Jakoś mi tak dziwnie jak nie wystukuje go na klawiaturze. Nie mówiać o braku wlasciciela, ale ten brak zalicza się do innej kategorii niż listowane na blogu

Brak regularnego trybu życia.
Czasami jak sie klade w nocy a u Was jest już ranek, to wcale mi sie nie chce kłaść.. i w drugą strone tak jak teraz gdy zaczynam dzień a Wy go kończycie, rozwala mnie to maksymalnie.

Braki w serwerowni
No i jak ja mam do tego PJ wpadać jak Was nie ma? Nexor zalatany, na Pstryka ciągle nie wpadam. Prezes wciąż wciska mi sprzęt :-), o Mobim nie wspomne, o Tomku również, oni chyba tam tylko na papierze :-). Nowa ekipa wygląda na silną i sprawna, ale liczą się też więzy emocjonalne... chlip, chlip....

Wychodzi na to tbn był zamknieciem pewnego etapy nie tylko w Waszym życiu... no ale perspektywy są... Nigga!!!

agnieszka pisze...

No i sie w koncu odwazylam:)

Chcialabym dorzucic swoje 3 grosze.

Najbardziej fascynujace w tym blogu jest to, ze oprocz opisow Japonii, a w tym nowych smakow, obyczajow i zdarzen - ten blog mowi o was - o ekipie z PJ.
Jestem zafascynowana ta przyjaznia, kazdy z was inaczej do niej podchodzi, ale cholera, widac, ze sie strasznie lubicie.
Zazdroszcze! dziewczyny nie potrafia sie tak przyjaznic:(

Pozdrawiam was wszystkich, sciskam jeszcze mocniej.
Poznaje was coraz lepiej i powiem szczerze - fajne z was chłopaki:)
(Paweł ty tez)

Fanka meskiej przyjazni,
Aga

kojn pisze...

Na początku drugiego roku, zostałem przeniesiony do innej grupy, innej niż wszyscy, którzy są przy nas (bliżej lub dalej). Pani Aldona powiedziała mi, że nie mogę się przenieść, ale "znajdzie pan sobie nowych przyjaciół". Dobrze że tak sie nie stało, i dobrze, że ci starzy mają fajne dziewczyny ;)

n€x¤R pisze...

oh...
no braki sa.
niedlugo zabraknie mobiego.
brakuje czasu.
dobrze, ze nie brakuje co czytac wieczorami (:

kfaz pisze...

Za to sortowania smieci Wam po powrocie nie zabraknie bo wlasnie wchodzi w zycie ustawa nakazujaca calkowita selekcje smieci w Polsce ;)

melun pisze...

To teraz ja dorzuce moje braki:

Brak pospolitych kieszonkowcow czekajacych wszedzie w W-wie

Brak dresow, koksiarzy, pseudo-kibicow

Brak polskiego zlodziejstwa i bezrobocia

Brak wandalizmu i wszedobylskich wypisanych sprayem madrosci

Brak totalnie rozwalonych drog

Brak zuli saczacych tanie wino pod nocnym

Brak narkomanow na dworcach

Brak kolesi rozstawiajacych stragany w srodku miasta (najwiekszy fenomen to ludzie sprzedajacy sznurowki w centrum W-wy)

Brak architektury typu budynek z PRLu obok kamienica, a obok szklany dom

Brak zwierzecych odchodow na trawnikach i chodnikach

Brak polskiej korupcji i zalatwiaczy wszystkich spraw - pieniedzy w kopertach

no ale to wszystko to takie mniejsze braki ;-) nie da sie odczuc... prawda panowie?
PS. Jestem obecnie w Polsce i czuje sie jakbym tu nie pasowal, mam nadzieje ze szybko spotkamy sie znow w Tokyo ;-)

Jola, Kojn's wife pisze...

Moje braki?

BRAK KOJNA!!!
monotematycznie? Wiem.


Czekam, czekam na ranek, czekam na wieczór...
Nie spię, nie jem, nie bywam, nie jestem...

Jola, Kojn's wife pisze...

ukradłam:
(...)
Czasami jak sie klade w nocy a u Was jest już ranek, to wcale mi sie nie chce kłaść.. i w drugą strone tak jak teraz gdy zaczynam dzień a Wy go kończycie, rozwala mnie to maksymalnie (...)

Jola, Kojn's wife pisze...

a zreszta Kojn! nie napisałeś o największym braku:
o mnie :(

kojn pisze...

kochanie ... lolu moja .. o tym braku, największym z barków mówię ci codziennie :(

kojn pisze...

Melum ... u was tam pod Tokio to chyba inaczej było ... bo:
Żule są, bezdomnych kilkunastu już widziałem, sklepy wyłażą z
asortymentem na chodniki molestując wszystkich przechodzoną piosenką trzech Greków.
Narkomanów nie ma, u nas za komuny panie też nie było ... jak ci robią
pranie mózgu z głowy od dziecka ... to ci się nawet porozrabiać nie
chce. Do architektury, nie masz co się czepiać, bo gorszej niż tutaj
nie znajdziesz nigdzie, z wyjątkiem Dheli. Fakt, nie ma szklanych
wieżowców obok ruder ... bo nie ma szklanych wieżowców. Co do
korupcji, to myśle że nie wiesz, jak i ja nie wiem. Chyba że w Polsce
próbujesz dawać w łapę gliniarzom, a tutaj nie próbowałeś. Więc jedyne
z czym się zgodzę, to kibole i złodzieje, powinno się zwolnić całą
reprezentację, piłki oddać dzieciom, to może by nie wyrosły na takie
agresywne i zachłanne.

kojn pisze...

AAA zapomniałem o parodiach gangsterów, których tutaj pełno ...
jeżdżą w ręcznikach na głowach w za dużych ciuchach, siedząc w
samochodach z NFS i słuchają piosenki trzech Greków (drąc ryja czasami)

Pstryk pisze...

Co to jest piosenka trzech greków?

Krzysiek pisze...

Kochane chłopaki ! Szkoda, że PJKM nie rulez.