poniedziałek, 1 sierpnia 2005

Sushi bar

Lunch w sushi barze należy chyba do najzdrowszych. Wszystko świeże, pyszne, różnorodne. Do tego niesamowity klimat, krzyki kucharzy, taśma.

Wchodzisz i jesz. Jesteś podliczany na końcu, w zależności od koloru talerzyków. Najtańsze potrawy są za 105Y, na zielonych. Najdroższe = 505Y, na złotych. Moja ulubiona to tsunasarada (tuna salad na ryżu owiniętym wodorostem).


Zielona herbata jest za free, do tego marynowany imbir i sos sojowy. Palce lizać!

Do tego oczywiście miła obsługa :)

4 komentarze:

daro pisze...

Tego się nie moge doczekać - żeby sprubować tego ich sushi.
i laska tez ok... wit, całkiem nieźle się ustawiłeś tam :-)

drlex pisze...

wit, jestem pod wrażeniem. Robisz fajne fotki. respect

WiT pisze...

lechu, ja tez respecta man, dla twoich fotek

Anonimowy pisze...

Trafiłem tu przypadkiem, i pewnie już więcej nie trafię, ale chciałem napisać, że robisz ODJAZDOWE fotki! Gratuluję! Naprawde mi sie podobało!